W zeszłą środę Liverpool pokonał Arsenal i awansował do kolejnej rundy Pucharu Ligi. Pełnia szczęścia Jurgena Kloppa trwała jednak tylko do momentu, w którym uświadomił sobie, co czeka jego podopiecznych w grudniu.
Grudniowy terminarz Liverpoolu jest niezwykle napięty. (fot. Reuters)
Wtedy to rozpoczną się Klubowe Mistrzostwa Świata, w których The Reds biorą udział jako zwycięzcy Ligi Mistrzów. Niestety, początek imprezy koliduje z ćwierćfinałową potyczką krajowego pucharu, która została zaplanowana na dzień przed turniejem organizowanym przez FIFA. W związku z tym, drużyna z Anfield musiałaby rozegrać dwa mecze w odstępie dwóch dni na dwóch różnych kontynentach.
– Jeśli kolejna runda Pucharu Ligi odbędzie się w trakcie naszego pobytu w Katarze, będziemy potrzebować dwóch zespołów, a nie możemy zostawić nikogo w domu tylko po to, by wystąpił w meczu z Aston Villą – stwierdził Klopp. – To nie działa w ten sposób.
Zdaniem niemieckiego szkoleniowca piłkarze, szczególnie ci zarabiający na chleb w Anglii, rozgrywają aktualnie zbyt wiele spotkań, co wynika z przesadnie dużej ilości zawodów. Jednocześnie 52-latek nie zgadza się z osobami, które nawołują do konstruowania szerszych kadr, by zawodnicy mogli się odpowiednio regenerować. – Nie możesz mieć w składzie czterdziestu piłkarzy, by dwudziestu z nich wysłać do stycznia na wakacje. To niemożliwe, nie tak to powinno wyglądać.
Były opiekun Borussii Dortmund nie jest w swych rozterkach odosobniony. Na nadmiar meczów narzeka również Pep Guardiola, który przyznał, że w pełni zgadza się ze stwierdzeniem Kloppa, jakoby piłkarze byli przeciążeni.
Na szczęście dla Liverpoolu, wiele wskazuje na to, iż ćwierćfinał Pucharu Ligi zostanie rozegrany w innym terminie. Menedżer Aston Villi – Dean Smith, zapowiedział już, że rozumie sytuację The Reds i przystanie na ewentualną zmianę daty starcia.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.