Wyjaśniła się tajemnica słabszej dyspozycji strzeleckiej Koena van der Biezena, napastnika Cracovii Kraków. Holender w ostatnich tygodniach zdecydowanie częściej niż o strzelaniu bramek, myślał o swojej rodzinie. Jego problem został już jednak rozwiązany.
Snajper „Pasów” w końcu doczekał się przylotu swojej żony i nowo narodzonej córeczki z Holandii do Krakowa. Można się więc spodziewać, że teraz wszystkie swoje myśli skupi już tylko i wyłącznie na pokonywaniu bramkarzy rywali. Sam piłkarz wyznał jednak, że na pierwszym miejscu stawia dobro zespołu. – Nie patrzę tylko na gole – wyznał.
– Jeśli grasz większość piłek w dobry sposób, to też można być zadowolonym. Pewnie, że chcę strzelić gola – zależy mi na tym bardzo. Wierzę jednak, że bramki też przyjdą w swoim czasie. Jestem o to spokojny – dodał van der Biezen.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.