Piast Gliwice, Podbeskidzie Bielsko-Biała i Pogoń Szczecin – po weekendowych meczach PKO Bank Polski Ekstraklasy tylko te trzy drużyny mają po dwóch wiosennych kolejkach komplet punktów. Dzisiaj to tego elitarnego grona może dołączyć jeszcze jeden zespół – Wisła Płock.
Drużyna RadosławaSobolewskiego zanotowała trzy wygrane z rzędu. Taka seria zdarzyła się Nafciarzom po raz pierwszy w tym sezonie. Czy dzisiaj ją podtrzymają?
W pierwszym wiosennym spotkaniu płocczanie pokazali, że trafili z formą na rundę rewanżową. Wisła wygrała w Lubinie 2:0, nie dając Zagłębiu nawet odrobiny nadziei na urwanie punktów. To przyjezdni byli stroną dominującą, lepiej grali w piłkę, a dwubramkowe zwycięstwo było jak najbardziej zasłużone.
Wyjazd do Mielca zapowiada się jednak znacznie trudniej. Stal po zmianie trenera zaczęła regularnie punktować. LeszekOjrzyński poukładał drużynę, przegrał do tej pory tylko jedno spotkanie w PKO Bank Polski Ekstraklasie i to w dodatku w Szczecinie z Pogonią, gdzie praktycznie wszystkie drużyny są odprawiane z kwitkiem.
Na inaugurację rundy wiosennej beniaminek zremisował ze Śląskiem. Mecz nie był porywającym widowiskiem, jednak jeśli mielibyśmy wskazać drużynę lepszą to postawilibyśmy właśnie na Stal. Mielczanie nawet pokonali raz MatusaPutnockiego, ale sędzia po interwencji VAR nie uznał trafienia, dopatrując się przewinienia AleksandaraKolewa.
Jak będzie dzisiaj? Czy Ojrzyński przerwie passę Sobolewskiego? Jak trener Stali wypadnie w starciu ze swoim poprzednim pracodawcą?
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.