Podbeskidzie Bielsko-Biała szykuje się do gruntownego wietrzenia szatni. Aż sześciu zawodników otrzymało wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy.
Podbeskidzie walczy o utrzymanie w Ekstraklasie (foto: 400mm.pl)
Nie tak wyobrażano sobie powrót „Górali” do Ekstraklasy. Zespół zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i jest jednym z głównych faworytów do spadku z ligi. Jakiś czas temu nowym trenerem zespołu został Robert Kasperczyk i to na jego barkach ciąży zadanie utrzymania drużyny w stawce najwyższej, polskiej klasy rozgrywkowej.
Do zespołu przymierzani są nowi zawodnicy, jednak aby móc sprowadzić nowych piłkarzy, trzeba wywietrzyć szatnię i pożegnać zbędne elementy. Podbeskidzie w oficjalnym komunikacie poinformowało o sześciu zawodnikach, którzy mogą poszukiwać nowego zespołu. Są to: Rafał Leszczyński (bramkarz), Aleksander Komor (środkowy obrońca), Bartosz Jaroch (prawy obrońca), Rafał Figiel (środkowy pomocnik), Tomasz Nowak (ofensywny pomocnik) oraz Ivan Martin (środkowy napastnik).
Podbeskidzie wróci do gry 31 stycznia, kiedy to na własnym stadionie zmierzy się z Legią Warszawa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.