Po porażce w dwumeczu ze Standardem Liege głos w sprawie Davida Bitona zabrał jego doradca i menedżer, Dudu Dahan. – Biton jest przybity. Żałuję, że zostawiłem go w Wiśle na drugą część sezonu – mówi agent napastnika.
Biton dwa mecze ze Standardem rozpoczynał na ławce rezerwowych. Trener Moskal postawił na Cwetana Genkowa. Według Dahana taki ruch był nieprzemyślany. – To zupełnie niepojęte! David Biton to zdecydowanie najlepszy strzelec Wisły w tym sezonie. Strzelał gole w lidze polskiej, Lidze Europejskiej, Pucharze Polski. Co mecz, to gol! A Wisła w najważniejszych spotkaniach sezonu sadza go na ławce. Czy ktoś to rozumie? – pyta menedżer.
– Biton był rezerwowym w meczach z APOEL-em Nikozja i w obu ze Standardem. Gdyby był na boisku, szanse Wisły byłyby dużo większe. A tak to przepadła najpierw Liga Mistrzów, a teraz Liga Europejska. W tym drugim przypadku szansa na awans była ogromna. Pracuję również ze Standardem, znam ten klub. Mają tam teraz najgorszy zespół w ostatnich dziesięciu latach. Szkoda, że Wisła tego nie wykorzystała – mówi Dahan.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.