– Punkt wywalczony w Krakowie z pewnością nie będzie złym rezultatem, ale wiem, że chłopaki pojadą na mecz z ogromną wolą walki. I to im się chwali – mówi przed meczem z Wisłą Kraków kontuzjowany pomocnik GKS Bełchatów, Damian Zbozień. – W spotkaniu z Widzewem Łódź (0:0) zabrakło nam na pewno zimnej krwi z przodu. Mieliśmy lekką przewagę i kilka okazji, które przy większym spokoju można było rozegrać inaczej i pokusić się o zdobycie zwycięskiej bramki – analizuje.
– Chociaż wyniki na to nie wskazują, w Bełchatowie mamy naprawdę dobry zespół. Drzemie w nim duży potencjał i jeśli uda nam się go wykrzesać w kolejnych meczach, to jesteśmy w stanie zdobywać punkty z każdym – zapowiada „Ciupaga”.
– Pojedynek z Wisłą będzie bardzo trudny. To klasowa drużyna i jeśli chcemy coś w Krakowie wywalczyć, musimy być maksymalnie skoncentrowani – dodaje.
Zbozień odniósł się także do swojego stanu zdrowia. – Wszystko idzie zgodnie z planem, rehabilitacja przebiega pomyślnie. Poruszam się już bez kul, jestem na dobrej drodze do powrotu – zapowiedział optymistycznie.
Damian Zbozień do GKS-u Bełchatów trafił na zasadzie wypożyczenia z Legii Warszawa. W barwach Brunatnych rozegrał dotąd pięć spotkań w T-Mobile Ekstraklasie. W piątej kolejce w starciu z Bruno Coutinho doznał urazu stawu skokowego.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.