– Lepiej nie mogliśmy rozpocząć tego spotkania. Już w 8. minucie udało mi się strzelić bramkę – cieszył się Adam Danch z Górnika Zabrze po wygranym 3:1 wyjazdowym meczu z Wisłą Kraków.
– Do przerwy spokojnie radziliśmy sobie z atakami Wisły. Cała drużyna zagrała świetnie w obronie. Dobrze nam znany Daniel Sikorski nie mógł sobie z nami poradzić. W drugiej połowie podwyższyliśmy na 2:0. Troszkę nerwowości wdarło się w nasze szeregi, straciliśmy bramkę, ale na szczęście szybko udało nam się trafić na 3:1 – analizował Danch.
– Trzy punkty cieszą. Być może pomogły nam stroje biało-niebieskie, w których zawsze gramy w Krakowie. Szkoda tylko, że nasi kibice nie mogli na żywo zobaczyć tego spotkania, ale i tak dziękujemy im za to, że wspierali nas ze „Śląskiego Rancho” – dodał kapitan Górnika.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.