– Wygraliśmy. To się liczy. Pierwszy mecz zawsze jest bardzo ciężki. Czekamy teraz. Musimy się przygotować na Wisłę – skomentował zwycięstwo PoloniiWarszawa 1:0 nad Lechią Gdańsk jej nowy napastnik, Daniel Sikorski
Polonia – z róznych względów – przed rozpoczęciem sezonu straciła czterech najlepszych strzelców ubiegłego sezonu. Artur Sobiech (9 goli w ubiegłym sezonie) nie chciał renegocjować kontraktu i miał zakaz gry, ostatecznie został sprzedany do niemieckiego Hannoveru. Euzebiusz Smolarek (7) z tego samego powodu został odsunięty od zespołu. Akurat w piątek, kilka godzin przed meczem z Lechią, rozwiązał z klubem kontrakt za porozumieniem stron. Adrian Mierzejewski (7) za rekordową sumę został zawodnikiem tureckiego Trabzonsporu. Daniel Gołębiewski (4) został natomiast wypożyczony do Górnika Zabrza. Na jego miejsce, właśnie z Górnika, został sprowadzony Daniel Sikorski. Przeciwko Lechii nie zaprezentował się nadzwyczajnie. Kilka razy jednak groźnie szarpnął. Albańczyk Edgar Cani, sprowadzony z ligi włoskiej, na razie jest nieprzygotowany do sezonu i w piątek zagrał tylko kilka minut, tylko raz dotykając piłkę. Na razie napastnikiem Polonii numer jeden jest Daniel Sikorski, wcześniej przez kilka sezonów zawodnik rezerw Bayernu Monachium.
– Trener na mnie liczy, wystawia mnie. Dla jednego inauguracja przebiega trochę łatwiej, dla drugiego trochę ciężej. Trochę mało dostawałem piłek, ale na pewno będzie lepiej. Pracujemy nad tym i to się poprawi. Pierwsze spotkanie zawsze jest takie, że nie wiadomo co i jak. Ważne, że zdobyliśmy trzy punkty. O to nam chodziło – powiedział Sikorski.
W następnej kolejce Polonia również u siebie zmierzy się z mistrzem kraju, Wisłą Kraków. Wygrała z nią na zakończenie poprzedniego sezonu 2:0 i to na jej boisku. Wisła miała już jednak wówczas zapewnione mistrzostwo, takie wyniki nie są na ogół miarodajne.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.