W 69. minucie zmienił Cwetana Genkowa i w samej końcówce meczu zdobył wyrównujące trafienie dla Białej Gwiazdy. Debiutując w polskiej lidze David Biton zdobył pierwszą ligową bramkę dla Wisły w sezonie 2011/2012.
– Oczywiście jestem zadowolony z pierwszej bramki dla Wisły, bo dzięki niej nie przegraliśmy. Nie cieszę się jednak z wyniku, bo przecież jesteśmy mistrzem i zawsze chcemy wygrywać. Niestety, jest remis i teraz już musimy myśleć o następnym spotkaniu – komentował napastnik po spotkaniu z Widzewem.
Jakakolwiek nie byłaby jego opinia, to właśnie jego nazwisko otwiera listę bramek Wisły w obecnym sezonie ligowym. – Nie była to łatwa sytuacja. Zobaczyłem, że bramkarz nie zrozumiał się z obrońcą, piłka zatrzymała się i skorzystałem z okazji. Cieszę się, że mogłem pomóc w ten sposób zespołowi, bo on jest najważniejszy. Byliśmy lepszą drużyną, ale tak już jest w futbolu, że nie zawsze wygrywa lepszy.
– Nie jestem szczególnie rozczarowany tym, że nie zagrałem od początku. Jestem przecież w tej drużynie dopiero od kilku tygodni. Jestem przekonany, że będzie jednak coraz lepiej – zapewnia Biton. – Nie ma już co myśleć o tym spotkaniu, najważniejszy mecz czeka nas w środę.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.