Dawid Kroczek skomentował porażkę w meczu przyjaźni. „Zrobiliśmy sporo, aby wywieźć punkty z Poznania”
Trener Cracovii skomentował porażkę jego zespołu w meczu z Lechem Poznań (1:2). Dla drużyny z Małopolski to trzecia porażka w ostatnich pięciu spotkaniach w Ekstraklasie.
Pasy w ostatnich kolejkach niewątpliwie nie mogą znaleźć optymalnej formy. Drużyna z Krakowa w meczu przyjaźni z Lechem nie zdołała sprawić niespodzianki i przywieźć do stolicy Małopolski chociażby punkt. W efekcie Cracovia znalazła się na niemal samym dnie tabeli, licząc pięć ostatnich spotkań. Gorzej od ekipy Dawida Kroczka spisuje się tylko Stal Mielec.
Porażka z aspirującym do tytułu Kolejorzem oczywiście musiała być wkalkulowana w życie, zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie, jak dobrze poznaniacy radzą sobie przy ul. Bułgarskiej. Natomiast jak sam trener Pasów wspomniał na pomeczowej konferencji, mimo przegranej postawa zawodników była bardzo budująca przed kolejnymi spotkaniami.
– Zrobiliśmy naprawdę sporo, aby wrócić do Krakowa z przynajmniej jednym punktem. Były momenty, z których możemy być zadowoleni, ale to Lech ostatecznie zdobył bramkę więcej od nas i trzeba to uszanować. Czujemy oczywiście lekki niedosyt oraz oczywiście rozczarowanie. Natomiast nie jest ono na takim poziomie, jak po ostatnim meczu ze Śląskiem – mówił po meczu Kroczek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.