Od kilku dni nie milkną plotki nie temat przyszłości Patryka Małeckiego. Po tym jak ofertę w jego sprawie złożył Widzew, kolejnym klubem, który chciałby skorzystać z jego usług jest Lechia Gdańsk. Wielkim zwolennikiem talentu pomocnika Wisły Kraków jest Tomasz Dawidowski.
Doświadczony napastnik broni obecnie barw Lechii, ale w przeszłości przez kilka sezonów był piłkarzem Wisły. Nie chciał on spekulować czy Małecki pasowałby do gdańskiego zespołu, ale jednego Dawidowski jest pewny. Jego zdaniem „Mały” to klasowy zawodnik.
– Nie mnie jednak oceniać, czy Małecki powinien znaleźć się w Lechii. Ciężko mi stwierdzić czy przydałby się w naszej drużynie i czy pasowałby charakterologicznie do reszty zespołu – powiedział Dawidowski.
W okresie kiedy Dawidowski był piłkarzem „Białej Gwiazdy”, to Małecki dopiero stawiał swoje pierwsze kroki w dorosłej karierze. – Patryk wtedy dopiero wchodził do zespołu i nie był jeszcze pełnowartościowym graczem pierwszej jedenastki. Wtedy, kiedy jeszcze pukał do bram pierwszego zespołu, był bardzo spokojnym chłopakiem – dodał.
– Przez te kilka lat widać wyraźnie, że piłkarsko bardzo dojrzał i poszedł mocno do przodu jeśli chodzi o poziom sportowy. Czasem ma problemy z „gorącą głową”, ale u Patryka krnąbrność idzie w parze ze świetną grą w piłkę. Ostatnio na pewno trochę przesadził, ale jeśli o mnie chodzi to w Lechii taki piłkarz na pewno by się przydał – zakończył napastnik Lechii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.