– Cały czas czuje się trenerem i na pewno nim pozostanę. Zresztą stanowisko dyrektora sportowego wiąże się z praca przy zespole, a ja na pewno nie będę tylko siedział za biurkiem i zajmował się wyłącznie administracją. Budowanie czegokolwiek trzeba rozpocząć od stworzenia grupy ludzi która jest w stanie zagwarantować dużą jakość pracy. Wszyscy mamy jeden wspólny cel do którego musimy dążyć. Trener pracuje z zespołem i myśli o teraźniejszości. Ja natomiast patrzę z myślą o przyszłości – zapowiada nowy dyrektor sportowy Lecha Poznań. Andrzej Dawidziuk.
– Przed nami okres zmian, jednak taki klub jak Lech zawsze będzie grał o najwyższe cele. Chcemy natychmiast powrócić na europejskie salony. Naturalnym celem i ambicją takiego zespołu jest walka o mistrzostwo. Są jednak też inne założenia. Chcemy, aby do pierwszego zespołu wchodziło więcej niż do tej pory młodych zawodników. Sukces można zbudować na dwa sposoby. Pierwszym jest kupno zawodników, natomiast drugim wychowanie młodych piłkarzy. Ta druga opcja jest trudniejsza, ale na nią chcemy się zdecydować. Potrzebna jest cierpliwość. Można byłoby powiedzieć dajcie nam 5 lat to zbudujemy potężny zespół. W Lechu jednak nie można czekać tak długo, więc trzeba ten proces wprowadzać spokojnie – twierdzi Dawidziuk.
– Cały czas trwają rozmowy związane z przedłużaniem kontraktów. Dla obu stron najlepiej byłoby gdyby zakończyły się szybko, ale nie zawsze tak się udaje. Zdajemy sobie jednak sprawę, że musimy to zrobić jak najprędzej. Kierownika drużyny poznamy natomiast na początku przyszłego tygodnia. Na razie mamy dwóch kandydatów. Z kolei tematu zmian w sztabie szkoleniowym jeszcze nie poruszaliśmy – przyznał dyrektor sportowy Lecha.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.