Dyrektor sportowy Lecha Poznań, Andrzej Dawidziuk oświadczył podczas jednego z wywiadów, że klub cały czas pracuje nad transferami. Wiele wskazuje na to, że jeszcze przed końcem letniego okna transferowego „Kolejorza” wzmocni jeden lub dwóch zawodników.
– Do transferu droga jest jeszcze daleka, ale byliśmy przygotowani na taką opcję. Nie musimy więc szukać na gwałt zawodników, którzy nas zainteresują, tylko rozpoczęliśmy rozmowy z piłkarzami, o których od dawna wiemy, że będą wzmocnieniem. Myślę, że przed zamknięciem okienka wyrobimy się z transferem – powiedział.
– Z niektórymi jesteśmy już blisko porozumienia, ale trzeba pamiętać, że transfer piłkarza to nie jest zwykła transakcja – dodał Dawidziuk.
Głównym celem Lecha ma być klasowy środkowy obrońca, który mógłby z powodzeniem zastąpić kontuzjowanego Manuela Arboledę. Kolumbijczyk na boisko wróci dopiero pod koniec września.
Grzegorz Garbacik, Piłka Nożna źr. lechita.pl / Planeta FM
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.