Bramkarz Manchesteru United, David De Gea przerwał milczenie. Hiszpan postanowił zabrać głos w sprawie słynnej „afery pączkowej”, której był głównym bohaterem. Angielskie media przyłapały go przed kilkoma dniami na kradzieży przysmaku z miejscowego marketu.
De Gea miał opuścić sklep bez zapłacenia z pączka, co stało się na Wyspach przedmiotem wielu żartów i docinków pod jego adresem. Sam zainteresowany ze spokojem odniósł się do całej sytuacji i potraktował ją raczej jako śmieszną przygodę. – Tak naprawdę nic wielkiego się nie stało – wyznał Hiszpan. – Ja, mój kuzyn i przyjaciele byliśmy po prostu głodni, dlatego weszliśmy do sklepu i wzięliśmy sobie po pączku.
– Chcieliśmy kupić jeszcze inne rzeczy, ale nagle zdałem sobie sprawę z tego, że zostawiłem portfel w samochodzie. Wyszedłem więc po to by go zabrać. Nic więcej – tłumaczył się bramkarz „Czerwonych Diabłów”.
– Ochrona myślała, że chce opuścić sklep bez płacenia, dlatego próbowałem wytłumaczyć całą sytuację. Mój angielski nie jest jednak jeszcze na tyle dobry. Kiedy już jednak wszystko było jasne, to przeproszono nas – kontynuował. – Myślę, że zrobiono z igły widły, chociaż z drugiej strony cała sytuacja była trochę zabawna – zakończył.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.