Atalanta w najlepszy możliwy sposób rozpoczęła sezon w Serie A. Drużyna Arkadiusza Recy, który całe spotkanie przesiedział na ławce, rozgromiła 4:0 Frosinone z Bartoszem Salamonem w składzie. 2 gole i 2 asysty zaliczył w tym meczu Alejandro Gomez.
fot. Łukasz Skwiot
Na mecz Atalanty z Frosinone z pewnością spoglądało wielu kibiców z Polski. Na występ miało bowiem szansę dwóch naszych piłkarzy. Salamon zagrał od pierwszej minuty w drużynie gości, a szansę na występ w zespole z Bergamo miał również Reca.
Chociaż ekipa Frosinone jako pierwsza była bliżej strzelenia bramki (Camillo Ciano trafił w słupek w 12 minucie), to gospodarze objęli prowadzenie. Już w 14 minucie trzeźwym zagraniem popisał się Rafael Toloi, który dostrzegł wbiegającego lewą stroną w pole karne Alejandro Gomeza. Argentyńczyk, który był szybszy od Francesco Zampano, najpierw przyjął piłkę, a potem celnym strzałem wyprowadził Atalantę na prowadzenie.
Gospodarze podwyższyli wynik zaraz po rozpoczęciu drugiej połowi. W roli podającego był tym razem strzelec pierwszej bramki, Gomez. Argentyńczyk posłał dalekie zagranie do biegnącego w kierunku bramki Hansa Hateboera, a temu nie pozostało nic jednego, jak pewnym uderzeniem pokonać bramkarza gości.
Atalanta na tym nie poprzestała. W 61 minucie meczu kolejną asystą popisał się rozgrywający świetne spotkanie Gomez. Zagrał do Mario Pasalicia, a Chorwat z najbliższej odległości władował piłkę do bramki przyjezdnych.
Mecz już się kończył, kibice zapewne nie spodziewali się kolejnych bramek, kiedy w doliczonym czasie gry czwartego gola w Bergamo strzeliła drużyna gospodarzy. Gomez zszedł z piłką do środka i sprzed pola karnego strzelił obok interweniującego bramkarza gości. Ta bramka to najlepsze podsumowanie jego poniedziałkowego meczu, którego Salamon, debiutujący w Serie A w drużynie gości, z pewnością nie będzie miło wspominać.