AC Milan nie pozostawił Sampdorii Genua żadnych złudzeń i rozgromił rywala na swoim boisku aż (4:1). Dzięki tej wygranej drużyna Sinisy Mihajlovicia awansowała na piąte miejsce w tabeli Serie A.
Piłkarze z Mediolanu byli zdecydowanym faworytami sobotniego meczu i ku uciesze kibiców zgromadzonych na trybunach San Siro, zdołali się wywiązać ze swojej roli.
Rossonerich nie zamierzali czekać na ruch rywala i od początku narzucili Sampdorii swoje warunki gry. Efekt? Już w 16. minucie piłkę do siatki skierował Giacomo Bonaventura.
Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył M’baye Niang, który pewnie wykorzystał rzut karny. Ten sam piłkarz kilka minut po zmianie stron dołożył trzeciego gola i było już pewne, że Milanowi nic złego w tym spotkaniu już nie grozi.
W końcówce, gości z Genui dobił Luiz Adriano, który wykorzystał dobre podanie Alessio Cerciego i pokonał bramkarza rywali. 4:0 – nokaut na San Siro.
Honor Sampdorii tuż przed końcowym gwizdkiem uratował Eder, który zamienił na gola rzut karny. Na nic więcej nie było już jednak stać gości.