Demontaż byłych mistrzów Niemiec trwa. Odchodzą kolejni piłkarze
Bayer Leverkusen był tego lata jednym z tych klubów, które osłabiły się najbardziej. W samej końcówce okna transferowego, BayArenę opuścili kolejni dwaj ważni piłkarze.
Z mistrzowskiego Bayeru Leverkusen A.D. 2024, który wygrał Bundesligę, nie ponosząc choćby jednej porażki pozostały już strzępki. Tego lata ekipę Werkself opuścili praktycznie wszyscy architekci sensacyjnego mistrzostwa Niemiec.
Jako pierwszy z BayAreny ewakuował się trener Xabi Alonso, który przyjął propozycję Realu Madryt. Po swoim szkoleniowcu, odeszli także jego najważniejsi podopieczni: Jeremie Frimpong (Liverpool FC), Lukas Hradecki (AS Monaco), Jonatan Tah (Bayern Monachium), Florian Wirtz (Liverpool FC) czy Granit Xhaka (AFC Sunderland).
To jednak nie koniec osłabień, bo kibicami w Leverkusen wstrząsnęły dwa transfery na samym finiszu letniego okna transferowego. Do Werderu Brema na rok niespodziewanie wypożyczony został Victor Boniface. Znany ekspert transferowy, Fabrizio Romano poinformował także, że Bayer pokrywać będzie całość zarobków Nigeryjczyka na Weser Stadion.
🚨🟢⚪️ Victor Boniface has signed his Werder Bremen contract until June 2026, loan with part of the salary covered.
Na podobnej zasadzie do Arsenalu FC przeniósł się Piero Hincapie. The Gunners w umowie mają jednak zapisane obowiązkowe wykupienie Ekwadorczyka po zakończeniu sezonu 2025/2026.
You'll be missed here, Piero! 🙏
Piero Hincapie has joined Arsenal on a loan deal with an obligation to buy. Best of luck in the Prem, you've got this! 🇪🇨👊 pic.twitter.com/nA7qWRWYBs
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.
Szkoda. Taki fajny klub i rozszarpywanie.