Derbowa wygrana Sevilli. Arbiter nie uznał trafienia Krychowiaka
Hiszpańscy kibice dzisiaj fascynowali się starciem derbowym rozgrywanym na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan. Miejscowa Sevilla FC podejmowała swojego odwiecznego rywala – Betis. Gospodarze odnieśli minimalne zwycięstwo.
Dystans w tabeli pomiędzy lokalnymi rywalami wynosił zaledwie osiem punktów na korzyść Sevilli. Zespół Grzegorza Krychowiaka zajmował siódme miejsce, natomiast Betis plasował się na trzynastej pozycji w ligowej stawce.
W tym sezonie była to już czwarta bezpośrednia potyczka obydwu drużyn. W lidze padł bezbramkowy remis, natomiast w Pucharze Króla dwa pewne zwycięstwa odniosła Sevilla. Gospodarze dzisiejszego meczu byli zdecydowanym faworytem tego starcia.
Pierwsza część meczu nie była porywającym widowiskiem. Derbowa potyczka chyba nieco sparaliżowała piłkarzy obydwu drużyn i oglądaliśmy nudne spotkanie.
Na szczęście druga część gry była zdecydowanie lepsza. Betis wciąż nie zachwycał, ale za to Sevilla wzięła się do pracy. Gospodarze w końcu wyszli na prowadzenie w 67. minucie meczu, kiedy to efektownego gola głową strzelił Kevin Gameiro.
Po tym trafieniu Sevilla atakowała jeszcze odważniej. Dziesięć minut później do bramki rywala trafił Krychowiak, ale arbiter odgwizdał pozycję spaloną. Była to bardzo kontrowersyjna decyzja sędziego.
W 80. minucie bramkę na 2:0 strzelił z kolei Coke. Zawodnik Sevilli zdecydował się na uderzenie z dystansu i bramkarz Betisu nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję.
Dzięki tej wygranej Sevilla pozostaje w grze o miejsce w pierwszej piątce na finiszu sezonu. W dzisiejszym spotkaniu pełne 90 minut rozegrał Krychowiak.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.