Pojedynek szczecińskiej Pogoni z Arką Gdynia było niewątpliwie hitem 17. kolejki piłkarskiej I ligi. Kibice obydwu drużyn od lat nie darzą się sympatią, a piłkarze walczą o miano najlepszej drużyny w regionie. Po dzisiejszym spotkaniu tytułem „Dumy Pomorza” będzie szczycić się Pogoń Szczecin, która pokonała gdynian 3:1.
Przed tym meczem oba zespoły prezentowały najwyższą formę ze wszystkich klubów zaplecza Ekstraklasy. Arka do Szczecina przyjeżdżała jako zespół, który nie doznał goryczy porażki w ośmiu kolejnych meczach. Portowcy natomiast od początku sezonu na własnym stadionie grają bardzo dobrą piłkę, a w ośmiu meczach rozegranych przy Twardowskiego stracili zaledwie trzy punkty.
Spotkanie rozegrane zostało przy sztucznym świetle i gorącym dopingu blisko dziesięciu tysięcy kibiców, którzy, wyraźnie onieśmielił piłkarzy. Oba zespoły w pierwszych minutach wyglądały na przestraszone, a kibice nie obejrzeli ani jednej składnej akcji. Z marazmu piłkarze obudzili się dopiero po kwadransie gry, kiedy po dośrodkowaniu Ediego z rzutu wolnego błąd popełnił Juszczyk, a do bramki gości z najbliższej odległości trafił Donald Djousse.
Po utracie bramki piłkarze z Gdyni wzięli się do odrabiania strat. Pod bramką Janukiewicza zagrożenie stwarzali głównie Piotr Kuklis i Mirko Ivanovski, którzy raz po raz szukali sposobu na rozmontowanie szczecińskiej defensywy. W 31. minucie sztuka ta udała się macedońskiemu pomocnikowi, który wykorzystał błąd Emila Nolla i pewnym strzałem posłał piłkę do siatki między nogami bramkarza Pogoni.
W ostatnich minutach pierwszej odsłony kibice byli świadkami nieporadności ze strony szczecińskiej defensywy. Piłkarze Arki raz po raz przedzierali się przez dziurawą jak ser szwajcarski obronę Pogoni, a Mirko Ivanovski uparcie szukał swojej drugiej bramki w tym meczu. Podopiecznych Marcina Sasala kilkukrotnie z opresji uratował jednak Janukiewicz i oba zespoły na przerwę schodziły przy stanie 1:1.
Po przerwie znów rozpoczął się okres dominacji szczecinian. Portowcy często znajdowali się pod bramką gości, jednak piłkarze Arki długo radzili sobie z ofensywnymi zapędami rywali. Dramat gdynian zaczął się dopiero w 64. minucie. Najpierw Donald Djousse wykorzystał świetne podanie od Kolendowicza i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Dwie minuty później byłych kolegów pogrążył Bartosz Ława, który strzałem z dystansu ustalił wynik na 3:1.
W ostatnich minutach oba zespoły szukały jeszcze okazji do strzelenia bramki, ale zamiast do trafiać do siatki, ostrzeliwali słupki i poprzeczki. Pogoń Szczecin w derbach Pomorza Zachodniego pokonała Arkę Gdynia i przynajmniej do jutra jest samodzielnym liderem I ligi.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.