Derby dla Piasta! Gliwiczanie rozbili zespół Rafała Góraka!
Piast Gliwice sięgnął w sobotni wieczór po pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie, pokonując GKS Katowice 3:1.
Ziewaliśmy, oglądając pierwsze mniej więcej dwadzieścia minut spotkania drużyny Rafała Góraka z Piastem. Gra toczyła się przede wszystkim w środku pola, a sytuacji zarówno pod jedną, jak i drugą bramką było jak na lekarstwo.
ZABÓJCZE TRZY MINUTY
W 23. minucie Patryk Dziczek wrzucił futbolówkę z autu w szesnastkę. Spadła ona na nogę Igora Drapińskiego, który silnym uderzeniem pokonał Rafała Strączka.
Trzy minuty później Daniel Myśliwiec i spółka cieszyli się po raz drugi. Tym razem po zagraniu Erika JirkiLukas Klemenz interweniował na tyle niefortunnie, że skierował piłkę do własnej bramki.
3 minuty, które wstrząsnęły Katowicami! 🤯 Piast dwukrotnie pokonał Rafała Strączka! 🔥
Katowiczanie nie mieli szczególnie w pierwszych 45 minutach za wiele do zaproponowania. Na tle słabo dysponowanych kolegów z zespołu wyróżniał się jedynie Bartosz Nowak, który kilkukrotnie posyłał ciekawe otwierające podania. Przebłyski miał także Borja Galan. Znakomita większość piłkarzy GKS-u grała jednak zdecydowanie poniżej oczekiwań.
Pod koniec pierwszej połowy arbiter Paweł Raczkowski wskazał na wapno po tym, jak w polu karnym padł Adam Zrelak. Po analizie VAR sędzia słusznie orzekł jednak, że Słowak nie był faulowany.
Po przerwie piłkarze Rafała Góraka starali się podkręcić tempo i stworzyli sobie kilka naprawdę niezłych okazji, aby zagrozić Plachowi, lecz nie potrafili postawić kropki nad „i”.
W 75. minucie Piast wyprowadził trzeci cios. Na listę strzelców po bardzo ładnej akcji wpisał się Jirka, nie dając szans do skutecznej interwencji Strączkowi. GieKSę stać było tego dnia jedynie na honorowe trafienie. W 90. minucie w polu karnym odnalazł się Klemenz i mocnym uderzeniem ustalił wynik spotkania na 3:1.
Wygrana Piasta to bez wątpienia promyk nadziei na przyszłość dla trenera Myśliwca, który około dwa tygodnie temu objął zespół z Okrzei, zastępując Maxa Moeldera. Czy będzie to mecz założycielski 39-letniego szkoleniowca w Gliwicach? (FT)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.