Nie doczekaliśmy się goli w niedzielnych derbach Londynu. Arsenal zremisował bezbramkowo z Chelsea, a to oznacza, że już naprawdę poważny kataklizm może pozbawić The Blues mistrzostwa Anglii.
Mourinho po raz kolejny nie dał się pokonać Wengerowi
Spotkanie na Emirates Stadium było zapowiadane jako to, które zadecyduje o losach mistrzowskiego tytułu. Jeśli Arsenal chciał jeszcze nawiązać walkę z Chelsea, to musiał pokusić się o zdobycie trzech punktów. Nikt nie miał jednak wątpliwości, że będzie o to niezwykle trudno, ponieważ Kanonierzy prowadzeni przez Arsene’a Wengera jeszcze nigdy nie pokonali w lidze Chelsea, u której sterów stał Jose Mourinho.
Znakomita gra Arsenalu na przestrzeni ostatnich miesięcy pozwała jednak wierzyć kibicom klubu na to, że ich piłkarze przełamią wreszcie klątwę Mourinho. Już pierwsze minuty pokazały jednak, że nie będzie o to łatwo. Spotkanie od początku toczone było w bardzo intensywnym tempie, a akcja przenosiła się to pod jedno, to znowu pod drugie pole karne. Niewiele jednak z tego wynikało, ponieważ tych stuprocentowych okazji było jak na lekarstwo.
Jedną z nich miał Oscar, który wykorzystał fatalny błąd defensywy Arsenalu i znalazł się oko w oko z Davidem Ospiną. Brazylijczyk zdołał przerzucić piłkę nad bramkarzem rywali, jednak ta do siatki nie wpadła, ponieważ w ostatniej chwili zdołał ją wybić Hector Bellerin. Oscar został przy okazji dosłownie znokautowany przez Ospinę i gdyby mecz prowadził nieco bardziej wrażliwy arbiter, to kto wie, czy Chelsea nie otrzymałaby rzutu karnego.
Smaczkiem niedzielnych derbów – oprócz starcia na linii Wenger – Mourinho – był także powrót na Emirates Stadium Cesca Fabregasa. Hiszpan miał okazję zagrać na stadionie Arsenalu po raz pierwszy od momentu swojego odejścia do Barcelony. Oczywiście zebrał porcję gwizdów, kibice momentami na niego buczeli, a sam zainteresowany podczas jednej z akcji został ukarany żółtą kartką za próbę wymuszenia rzutu karnego.
Cesc Fabregas booked for diving on his return to the Emirates.
RT: Penalty
FAV: Dive pic.twitter.com/FZBKI3LPcV
Obaj menedżerowie próbowali roszad w swoich zespołach. Wenger wpuścił do boju Danny’ego Welbecka, a Mourinho postawił na Didiera Drogbę. Niewiele to jednak zmieniło w obrazie gry. Arsenal miał przewagę, był częściej przy piłce, jednak cóż z tego, skoro Thibaut Courtois nie był zmuszony do jakichś spektakularnych interwencji.
Rezultat już do samego końca nie uległ zmianie. Remis oznacza, że Chelsea potrzebuje już tylko sześciu punktów do tytułu. Z kolei Arsenal czeka do końca sezonu walka o wicemistrzostwo.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.