W meczu 12. kolejki włoskiej
Serie A AC Milan zremisował 1:1 z Interem Mediolan na San Siro. To 51. podział punktów w historii ligowych derbów stolicy Lombardii.
Swoje pierwsze derby Mediolanu w roli trenera Filippo Inzaghi zaliczy do średnio udanych
Kibice piłkarscy w
Mediolanie chyba zdążyli już się przyzwyczaić, że derby ich miasta nie są
spotkaniami na szczycie ligi włoskiej. Do niedzielnego starcia z wyższej
pozycji w tabeli przystępował Milan, który z 17 punktami na koncie zajmował
ósmą lokatę. Tuż za nim plasował się Inter, zdobywca 16 punktów w 11 kolejkach
Serie A.
Mecz z Milanem był
pierwszym, w którym drużynę Interu po powrocie do klubu poprowadził Roberto
Mancini. 49-latek objął zespół 14 listopada, zastępując zwolnionego Waltera
Mazzarriego.
Pierwsze minuty meczu
stały pod znakiem nieznacznej przewagi Interu. Nerazzurri stwarzali sobie
więcej sytuacji bramkowych, ale żadnej z nich nie potrafili zamienić na gola.
Tymczasem w 23. minucie to zespół Filippo Inzaghiego objął prowadzenie. W 23. minucie spotkania
dynamiczną akcję lewym skrzydłem przeprowadził Stephan El Shaarawy. 22-latek
dośrodkował piłkę w pole karne, a tam czyhał już Jeremy Menez. Francuz uderzył bez
przyjęcia, wewnętrzną częścią stopy, jakby od niechcenia. Wyszedł z tego
znakomity strzał, przy którym bramkarz Interu Samir Handanović nie miał nic do
powiedzenia.
Do końca pierwszej
połowy gole już nie padły. Mecz na San Siro oglądało się z przyjemnością, bo obie
drużyny rozgrywały swoje akcje w dobrym tempie, a żaden z zawodników nie myślał
o odstawianiu nogi w starciach z rywalami. Fatalnie prezentował się Fernando
Torres. Hiszpański napastnik Milanu był na murawie kompletnie niewidoczny.
Początek drugiej połowy
także należał do zespołu Roberto Manciniego. Tym razem jednak Inter
udokumentował swoją przewagę. W 61. minucie meczu Cristian Zapata nieudolnie
wybijał dośrodkowanie jednego z piłkarzy Interu. Piłka trafiła do Joela Obiego,
który zdecydował się na strzał z odległości 17 metrów. Precyzyjnie uderzona
piłka wpadła do siatki obok interweniującego Diego Lopeza.
Na kwadrans przed końcem
regulaminowego czasu gry wyśmienitą sytuację zmarnował El Shaarawy. Po podaniu Giacomo Bonaventury włoski
napastnik znalazł się oko w oko przed Handanoviciem, ale jego mocny strzał
zatrzymał się na poprzeczce.
Do końca spotkania bramki już nie padły. Milan i Inter podzieliły się punktami i żadna z drużyn nie odrobiła strat do czołówki Serie A.