Wielkie derby miasta Liverpoolu łupem zawodników Evertonu. Piłkarze Carlo Ancelottiego pokonali The Reds 2:0 i panują nad miastem Beatlesów. Drużyna Liverpoolu po raz pierwszy przegrywa z Evertonem na własnym stadionie od 1999 roku.
Carlo Ancelotti może być zadowolony ze swoich zawodników (fot. Reuters)
Kolejne Derby Merseyside za nami. Tym razem w Liverpoolu rządzą niebieskie barwy. Drużyna Evertonu pokonała w derbowym spotkaniu Liverpool FC 2:0. Jedynego gola w trakcie pierwszej połowy zdobył Richarlison. Brazylijczyk wpisał się na listę strzelców już w trzeciej minucie meczu, asystę przy jego trafieniu zaliczył James Rodriguez.
W 83. minucie wygraną Evertonu przypieczętował Gylfi Sigurðsson, który wykorzystał rzut karny.
W przekroju całego spotkania więcej okazji do zdobycia gola mieli piłkarze „The Reds”, jednak w ich akcjach zdecydowanie brakowało skutecznego wykończenia. Bardzo dobrze między słupkami radził sobie Jordan Pickford, który powstrzymywał ataki lokalnego rywala.
To już czwarta (!) z rzędu porażka zawodników Liverpoolu w rozgrywkach Premier League. Jeszcze rok temu, gdy całkowicie zdominowali ligę nikt nie przypuszczał, że z drużyny Jurgena Kloppa w tak szybkim tempie ujdzie powietrze. Niemiecki szkoleniowiec na swoje usprawiedliwienie ma fakt, że sporo jego zawodników jest kontuzjowanych. Nie zmienia to jednak, że w trakcie meczu z Evertonem Liverpool zagrał zwyczajnie bardzo słabo i zerowy dorobek punktowy w czterech ostatnich meczach nie jest dziełem przypadku.
Liverpool zajmuje dopiero 6. miejsce w tabeli i z kolejki na kolejkę traci kontakt z wyżej notowanymi drużynami. Pozycję niżej zajmuje Everton, który ma dokładnie tyle samo punków (40) co piłkarze LFC.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.