Ależ to były derby! W 221. starcie o prymat w Mieście Beatlesów nie wyłoniło zwycięzcy. Po trzymającym w napięciu do ostatnich sekund spotkaniu Everton zremisował z Liverpoolem 3:3.
Spotkanie zaczęło się od mocnego uderzenia gości. Już w 5. minucie po strąceniu piłki w polu karnym, ta spadła wprost pod nogi Philippe Coutinho. Brazylijczyk nie czekał długo i natychmiast oddał strzał, pokonując z najbliższej odległości rozpaczliwie interweniującego Tima Howarda.
Everton nie przejął się szybką utratą gola i błyskawicznie odpowiedział. Kilkadziesiąt sekund po bramce dla Liverpoolu, Leighton Baines dośrodkował pod bramkę rywali, tam niefortunnie przedłużył ją Martin Skrtel, a formalności dopełnił Kevin Mirallas.
Liverpool
grał jednak swoje i w 19. minucie ponownie objął prowadzenie. Do piłki
ustawionej przed polem karnym Evertonu podszedł Luis Suarez,
który świetnie przymierzył z rzutu wolnego i posłał piłkę tuż obok
słupka i Tima Howarda. Nie popisali się w tej sytuacji piłkarze stojący w
murze oraz sam bramkarz The Toffees. Inna sprawa, że uderzenie
Urugwajczyka było najwyższej próby.
Warto wspomnieć także o
sytuacji, której byliśmy świadkami w 35. minucie. Kevin Mirallas w
brutalny i chamski sposób zaatakował Luisa Sureza. Wejście zasługiwało
na czerwoną kartkę, jednak sędzia Phil Dowd był bardzo pobłażliwy i po konsultacji z arbitrem bocznym pokazał Belgowi jedynie żółty kartonik.
Druga
połowa była jeszcze lepsza od pierwszej. Oba zespoły dały pokaz
świetne, ofensywnej gry, ale więcej powodów do radości mieli sympatycy
Evertonu. W 72. minucie ogromne zamieszanie pod bramką Simona Mignoleta wykorzystał Romelu Lukaku, który strzałem po ziemi wpakował piłkę do siatki.
Liverpool
z kolei marnował okazję za okazję. Stuprocentowych sytuacji nie
wykorzystali Joe Allen, który z kilku metrów nie trafił do pustej bramki
oraz Suarez, którego strzał głową z trudem obronił Howard.
Nie udało się gościom. udało się gospodarzom. W 82. minucie wrzutkę w pole karne Liverpoolu wykorzystał Lukaku, który wyskoczył najwyżej i mocnym strzałem głową pokonał Mignoleta. Mało? Tuż przed zakończeniem spotkania, gola zdobył rezerwowy Liverpoolu, Daniel Sturridge, który ustalił rezultat spotkania na 3:3. Kapitalne zawody!
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.