Derby nienawiści, czyli wielki bój o honor i panowanie w północnej części Londynu
Ligowa niedziela w Premier League upłynie pod znakiem derbów. Nie będzie to jednak spotkanie zwyczajne, ponieważ chodzi o Derby Północnego Londynu, w których Arsenal zmierzy się z Tottenhamem.
Kibice Arsenalu liczą na dobrą postawę Petra Cecha (foto: Ł.Skwiot)
Nie bez kozery starcia dwóch drużyn z północnej części Londynu określa się mianem „derbów nienawiści”. Mało jest bowiem zespołów, których kibice tak bardzo by się nienawidzili. Podobnie jest zresztą na boisku, ponieważ piłkarze obu zainteresowanych stron zazwyczaj nie szczędzą sobie uprzejmości. Wspólnym mianownikiem dla wszystkich kolejnych derbów jest poziom sportowy, który w każdym kolejnym spotkaniu jest wysoki. Jedno jest więc pewne, emocji na Emirates Stadium na pewno nie zabraknie.
Obie drużyny spisują się w tym sezonie bardzo dobrze. Arsenal ma aktualnie 25 punktów na swoim koncie, natomiast Tottenham może się pochwalić dorobkiem o pięć „oczek” uboższym. Niedzielne starcie będzie więc miało spore znaczenie dla układu tabeli na dalszą część sezonu. Jeśli bowiem Arsenal wygra, to odskoczy lokalnemu rywalowi aż na osiem punktów, a przy okazji dołoży trzy kolejne Chelsea, która w sobotę nie dała rady na wyjeździe Stoke City.
Wygrana Tottenhamu spłaszczy z kolei ligową tabelę i sprawi, że wyścig o czołowe lokaty nabierze jeszcze większych rumieńców.
Arsene Wenger ma o czym myśleć przed meczem z Kogutami, ponieważ na jego drużynę spadła w ostatnich tygodniach prawdziwa plaga kontuzji. W niedzielnym spotkaniu na pewno nie wystąpią tacy piłkarze jak: Theo Walcott, Alex Oxlade-Chamberlain, Aaron Ramsey, Jack Wilshere, Hector Bellerin, Danny Welbeck i Thomas Rosicky.
Jakby tego było mało, pod znakiem zapytania stoi gra Laurenta Koscielnego i Mikela Artety. Obu zawodników czekają testy medyczne, po których lekarze zadecydują o tym, czy Wenger będzie mógł skorzystać z ich usług.
Mecz z Tottenhamem może także przybliżyć Arsenal do tak upragnionego mistrzostwa kraju. Tak przynajmniej uważa Robert Pires, legenda Kanonierów. – Moim zdaniem Arsenal stać na wygranie ligi. Ta drużyna ma w sobie sporo jakości. Oczywiście, Liga Mistrzów też jest ważna, ale priorytetem powinna być Premier League. Uważam, że Arsene Wenger ma podobne zdanie w tym temacie – powiedział.
Pięć ostatnich starć Arsenalu z Tottenhamem:
23.09.2015 Tottenham – Arsenal (1:2) 07.02.2015 Tottenham – Arsenal (2:1) 27.09.2014 Arsenal – Tottenham (1:1) 16.03.2014 Tottenham – Arsenal (0:1) 04.01.2014 Arsenal – Tottenham (2:0)
8 listopada (Emirates Stadium) ARSENAL FC – TOTTENHAM HOTSPUR (17:00)
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.