Tym razem największy hit organizatorzy przygotowali na sam początek: już w piątek dojdzie do derbów Sewilli!
Betis – Sevilla. Sevilla ostatnio dobrze gra tylko u siebie, więc byłoby sensacją, gdyby na obiekcie Betisu zdobyła chociaż punkt.
Valladolid – Getafe. Gospodarze od pewnego czasu stoją w miejscu, jeśli nie zdobędę szybko jeszcze kilku punktów, mogą wmieszać się w walkę o utrzymanie. Ale gościom nie sposób od dawna strzelić gola…
Levante – Deportivo. Niesieni entuzjazmem po trzech kolejnych wygranych goście mogą i tym razem zdobyć trzy punkty.
Espanyol – Valencia. Wynik może paść każdy, widowisko jest gwarantowane.
Malaga – Osasuna. Gospodarzom nie pozostaje już nic innego jak walczyć o odzyskanie czwartego miejsca w lidze. Jeśli nie wygrają z Osasuną – będą mogli o nim zapomnieć.
Rayo – Sociedad. Tak jak w spotkaniu Espanyolu z Valencią: kto wygra, nie wiadomo, ale goli musi paść sporo.
Atletico – Granada. Trudno sobie wyobrazić, by Atletico nie wygrało i to wysoko.
Saragossa – Barcelona. Saragossa liczy, że skoro zremisowała z Realem, da radę i Barcelonie coś urwać. Jednak będzie trudniej, bo w nadchodzącym tygodniu, inaczej niż wtedy, nie gra Liga Mistrzów.
Athletic – Real M. Te mecze gwarantują emocje; w niedzielę będą tym większe, że Athletic wciąż potrzebuje kilku punktów, żeby się utrzymać.
Mallorca – Celta. Spotykają się dwa zespoły będące w olbrzymim dołku. Przegrany może się pakować na drogę do Segunda Division.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.