Kto przynajmniej do kolejnego spotkania derbowego będzie królował w Turynie? Piłkarze Torino, którzy przed własną publicznością pokonali Juventus (2:1).
Derby Turynu były centralnym punktem niedzielnych spotkań ligi włoskiej. Wszyscy zastanawiali się, czy Kamil Glik i jego koledzy będą w stanie stawić czoła pewnie zamierzającej po tytuł mistrzowski Starej Damie. Jak się okazało, starcia derbowe zawsze kierują się swoimi, nie do końca możliwym do przewidzenia prawami i tak też właśnie było w tym przypadku.
Zaczęło się – tak przynajmniej mogło się wydawać – zgodnie z przewidywaniami, czyli od wyjścia Juventusu na prowadzenie. Znakomitą robotę, po raz kolejny w tym sezonie wykonał Andrea Pirlo, który idealnie przymierzył z rzutu wolnego. Zobaczcie zresztą sami.
Widzieliście jaką bramkę Pirlo wsadził w derbach Turynu?
Cud, miód, malina – mówiąc krótko.
https://t.co/oXIuZcBADx
Gospodarze nie podłamali się takim obrotem spraw i jeszcze przed przerwą zdołali doprowadzić do remisu. Gola na 1:1 strzelił Matteo Darmian. Jak się jednak okazało, Torino nie zamierzało na tym poprzestawać. Drużyna, której kapitanuje Kamil Glik, w 57. minucie objęła prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się tym razem Fabio Quagliarella.
Wynik spotkania nie uległ już zmianie, mimo tego, że jego końcówka trzyma napięciu niczym dobry thriller. Glik spędził na boisku pełna 90 minut.
___
Co działo się na pozostałych boiskach? Genoa pokonała Cesenę (3:1), Lazio zremisowało na Stadio Olimpico z Chievo (1:1), Parma okazała się lepsza od Palermo (1:0), a Verona uporała się z Sassuolo (3:2).