Derby Włoch: Rozgrzewka przed finałem Ligi Mistrzów
W
36. kolejce Serie A dojdzie do Derbów Włoch, czyli starcia pomiędzy
Interem Mediolan a Juventusem Turyn. Będą one o tyle szczególne,
że finalista tegorocznej edycji Ligi Mistrzów zmierzy się w nich z
ostatnim włoskim zwycięzcą najważniejszych europejskich
rozgrywek.
Piłkarze Juventusu mają w nogach półfinały Ligi Mistrzów z Realem. Zbiorą siły na sobotnie Derby Włoch?
22
maja 2010 roku w Madrycie Inter Mediolan wygrał 2:0 z Bayernem
Monachium i sięgnął po Puchar Mistrzów. Był to ostatni jak
dotychczas wielki sukces włoskiej piłki na arenie międzynarodowej.
Kibice w Italii musieli czekać aż pięć lat, aby ich
przedstawiciel ponownie zagościł w finale Ligi Mistrzów.
Niespodziewanie dokonał tego Juventus Turyn, który w półfinale
wyeliminował obrońcę trofeum, Real Madryt i awansował do
decydującego meczu w Berlinie. W nim zmierzy się z kolejną drużyną
z Hiszpanii – Barceloną.
Zanim
Stara Dama powalczy o najcenniejsze trofeum w klubowym futbolu,
czekają ją jeszcze trzy spotkania w Serie A. Co prawda zespół
Massimiliano Allegriego mistrzostwo Włoch ma już w kieszeni, ale to
nie oznacza, że w trzech ostatnich kolejkach zamierza odpuszczać. A
już na pewno nie w sobotę, kiedy przystąpi do meczu, który na
Półwyspie Apenińskim określany jest mianem Derby d’Italia.
Inter
Mediolan nie potrafi wygrać z Juventusem w Serie A od dwóch i pół
roku. Nerazzurri po raz ostatni pokonali odwiecznego rywala w
listopadzie 2012 roku – wtedy w Turynie było 3:1 dla gości (gole
dla Interu strzelili: dwa Diego Milito oraz Rodrigo Palacio, dla
gospodarzy trafił Arturo Vidal). Mimo tego na koniec sezonu i tak
cieszył się Juventus, który sięgnął po mistrzostwo kraju, a
Inter ukończył rozgrywki na dalekim, dziewiątym miejscu.
Teraz
sytuacja wygląda bardzo podobnie: Juve ma już zapewnione scudetto,
a zespół z Mediolanu plasuje się dopiero na ósmej pozycji. Ten
sezon jednak jeszcze nie jest stracony dla drużyny Roberto
Manciniego – Inter ma szanse na zajęcie piątego lub szóstego miejsca, co dałoby mu awans do rozgrywek Ligi Europy.
Kto
wygra w sobotę na San Siro? Bukmacherzy stawiają minimalnie na
gospodarzy, którzy w Serie A nie doznali porażki od niespełna
dwóch miesięcy.