Najpierw Polskę obiegła informacja o odwołaniu meczu Fortuna I ligi między Polonią Warszawa a Lechią Gdańsk z powodu obfitych owadów deszczu. Teraz kibice dowiedzieli się, że do skutku nie dojdzie spotkanie PKO BP Ekstraklasy, w którym Widzew Łódź miał zagrać z Ruchem Chorzów.
Boisko w Łodzi jest w tak złym stanie, że piłka kopnięta z jedenastu metrów zatrzymywała się w drodze do bramki. Trawa jest zbyt nasiąknięta wodą, aby spotkanie miało odbyć się na jakkolwiek poważnym poziomie.
Kolejna próba zachowania piłki, tym razem rzut karny. Po kopnięciu przez sędziego z 11. metrów po ziemi, futbolówka… zatrzymała się w drodze do bramki.
To już drugie odwołane dzisiaj spotkanie. Kilka godzin temu identyczną decyzję podjęli działacze w Warszawie, gdzie Polonia miała zagrać z Lechią Gdańsk. Murawa na stadionie przy ulicy Konwiktorskiej również „chlupała” pod nogami, co w naturalny sposób wykluczyło możliwość zorganizowania zawodów.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.