Już wiadomo jakie pieniądze zarobią kluby hiszpańskie w sezonie 2015-16 ze sprzedaży praw mediowych. Będzie to przynajmniej miliard euro, bo może być nawet więcej. To zależy jednak od powodzenia w sprzedaży praw międzynarodowych.
W Hiszpanii dwie firmy wiodą prym, jeśli chodzi o prawa mediowe. To one miały podpisane najwięcej kontraktów z klubami Primera i Segunda Division w zeszłych latach. Mowa o Telefonice i Mediapro. Tym razem również obaj giganci hiszpańskiego rynku podzieli między siebie telewizyjny tort, choć tanio nie było. Bo nie mogło, skoro mowa prawach do meczów Realu Madryt i FC Barcelony.
Pierwsza sukces odniosła firma Mediapro, która nabyła prawa międzynarodowe do meczów Primera i Segunda Division. Tu jednak sytuacja mocno się skomplikowała, bo La Liga (tak oficjalnie nazywa się obecnie spółka zrzeszająca kluby Primera i Segunda Divison) postanowiła już w tym sezonie sprzedać prawa kolektywnie. Rzecz w tym, że Real Madryt i trzy inne kluby już wcześniej miały podpisaną umowę z Telefonicą, co więcej Królewscy podpisali również umowę z Microsoftem, któremu mieli oddać prawa międzynarodowe do tworzonej aplikacji mobilnej. Prezes La Liga, Javier Tebas, nazwał umowę podpisaną przez Real z Telefonicą „podejrzaną”, niemniej zapewnił, że liga będzie czyniła starania, żeby odzyskać prawa Królewskich oraz trzech pozostałych klubów i przekazać je Mediapro, która będzie mogła wówczas zaoferować komplet hiszpańskich meczów zagranicznym nadawcom. Firma za taką możliwość zobowiązała się zapłacić 400 milionów euro, ale zysk może być jeszcze większy – to oczywiście zależy od wysokości zawieranych przez Mediapro kontraktów. I ma to także znaczenie dla polskich widzów, bo na razie nie wiadomo czy mecze ligi hiszpańskiej w najbliższym sezonie będą nadal dostępne na platformie nc+. A pojawiały się już przecieki w mediach, że o prawa może powalczyć startująca w sierpniu stacja Eleven.
W każdym razie, na linii La Liga – Telefonica – Mediapro gdzieś chyba udało się znaleźć porozumienie, ponieważ prawa do meczów Primera, Segunda Division oraz Copa Del Rey (bez finału) na terytorium Hiszpanii nabyła… Telefonica. Za roczny kontrakt zapłaci 600 milionów euro. Dokładnie za 9 meczów każdej kolejki, ponieważ jeden dostępny będzie w telewizji otwartej, ale nie będzie to spotkanie z udziałem Realu, Barcelony, Atletico Madryt, Valencii czy innego klubu hiszpańskiego, który zagra w nadchodzącym sezonie w europejskich pucharach. Czyli obie firmy dostały po kawałku tortu… Drogiego tortu, ale swoje na pewno na tym zarobią.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.