Czteroletnia przygoda Roberta Lewandowskiego z Borussią Dortmund dobiega końca. Polak, który do Niemiec wyjeżdżał jako król strzelców ekstraklasy, ale piłkarski anonim dla kibiców na Zachodzie, dzisiaj jest gwiazdą światowego formatu. Przed Lewandowskim ostatni mecz w barwach BVB. Jakże symboliczny! Nie dość, że w wielkim finale Pucharu Niemiec, nie dość, że w Berlinie, gdzie rozgrywał już fenomenalne mecze, to na dodatek przeciwko Bayernowi Monachium, czyli przeciwko klubowi, dla którego już od lipca będzie zdobywał kolejne gole.
Lewy w ostatnich dniach narzekał na ból nogi, ale Juergen Klopp zapewnia, że z Polakiem wszystko jest już OK i będzie mógł na niego postawić w ostatnim meczu sezonu.
Dla Roberta Lewandowskiego sobotni mecz będzie 187 w barwach Borussii Dortmund, dotychczas dla BVB trafił do siatki aż 103 razy! 74 gole Polak zdobył w rozgrywkach Bundesligi, dorzucił do tego 10 trafień w DFB-Pokal, 17 w Lidze Mistrzów oraz po jednym w Lidze Europy i Superpucharze Niemiec. Fantastyczny bilans!
Warto również dodać, że nasz zawodnik ma świetne statystyki w bezpośrednich starciach z Bayernem Monachium. Lewy przeciwko swojemu przyszłemu pracodawcy grał już trzynastokrotnie, siedem razy wygrywał, dwa remisował i cztery przegrał, strzelając przy tym pięć goli. Oczywiście najlepszy występ Polaka przeciwko FCB miał miejsce w Berlinie przed dwoma laty, gdy w finale Pucharu Niemiec strzelił aż trzy gole, ale w pamięci mamy także mecz na Signal Iduna Park i piękną bramkę piętą naszego gracza.
Zresztą rzućmy okiem na te występy, bo naprawdę warto:
Borussia Dortmund trzeci raz w historii zmierzy się z Bayernem Monachium w finale Pucharu Niemiec. Jak na razie bilans zwycięstw jest remisowy – w 2008 roku po dogrywce wygrał Bayern (czerwoną kartkę w tym meczu zobaczył Kuba Błaszczykowski), przed dwoma laty triumfowała Borussia (genialny występ zaliczyło polskie trio, gole strzelał Lewandowski, asystowali Piszczek i Kuba).
Kto jest faworytem sobotniego starcia? Na papierze oczywiście Bayern, ale w Niemczech nie ma drugiego takiego zespołu jak BVB, który z chirurgiczną precyzją obijałby monachijskiego giganta. Podobnie było przecież na samym początku sezonu, w jednym z pierwszych meczów Pepa Guardioli na stanowisku trenera FCB. Bayern miał przejechać się po Borussii w spotkaniu o Superpuchar Niemiec, a mecz zakończył się triumfem Borussii. Możemy być pewni, że zespół Kloppa postawi swojemu odwiecznemu rywalowi bardzo trudne warunki.
Kilka słów o personaliach: w składzie BVB zabraknie piłkarzy przewlekle kontuzjowanych, w środku pomocy zobaczymy najpewniej Jojicia z Sahinem, a na lewej pomocy uniwersalnego żołnierza – Kevina Grosskreutza. Co ciekawe, Guardiola zrezygnował już z Mandżukicia, a wiele wskazuje również na to, że swojej szansy nie dostanie Franck Ribery. Francuz zmagał się w ostatnich dniach z urazem, ale niektórzy uważają, że jego absencja w sobotnim meczu może być karą za krytykę pod adresem trenera. W meczu nie weźmie także udziału Bastian Schweinsteiger.
Tego meczu nie można przegapić! Początek o godzinie 20:00, transmisja w Orange Sport.
Finał Pucharu Niemiec, Berlin, Olympiastadion, godz. 20:00
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.