Po niesamowicie emocjonującym półfinale Ligi Mistrzów między Barceloną a Chelsea Londyn drużyna z Anglii przeżywa chwile chwały. Całkiem słusznie zresztą, remis 2:2 na Camp Nou, zwłaszcza zważywszy na okoliczności, jest doprawdy imponujący.
Nie inaczej uważa (tymczasowy?) menedżer londyńczyków Roberto Di Matteo: – To dla nas bardzo trudny sezon, ale wygląda na to, że zawsze możemy dać coś specjalnego, kiedy akurat tego potrzebujemy. Piłkarze Chelsea mają to po prostu zapisane w DNA – mówił. – Tyle rzeczy wydarzyło się w tym meczu, można powiedzieć, że doświadczyliśmy wszystkich trudności, które można sobie wyobrazić w futbolu, dlatego tym bardziej cieszę się z awansu, ponieważ moi piłkarze na to zasłużyli. Bramka na 2:1 tuż przed przerwą przywróciła nas do życia i wiary w końcowy sukces. To historyczny moment dla Chelsea. Nie przegraliśmy żadnego z dwóch meczów z Barceloną, zasłużyliśmy, aby zagrać w finale Ligi Mistrzów w maju. Bardziej niż Katalończycy.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.