West Ham United zamierza wyciągnąć konsekwencje wobec Dimitriego Payeta. Reprezentant Francji poinformował klub o tym, że chce odejść ze Stadionu Olimpijskiego i nie zamierza już więcej wybiegać na boisko w trykocie Młotów. Jak się jednak okazało, szefowie West Hamu ani myślą, by ustępować.
Dimitri Payet poszedł na wojnę ze swoim klubem (foto: Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że Payet od dłuższego czasu jest łączony z powrotem na Stade Velodrome. Chrapkę na jego usługi ma Olympique Marsylia, który złożył już nawet w sprawie 29-latka oficjalną ofertę w wysokości 20 milionów funtów. We wschodnim Londynie nie zamierzają jednak sprzedawać swojego lidera.
Lokalne media donoszą, że jeśli Payet faktycznie odmówi gry w kolejnym meczu West Hamu, to klub nałoży na niego maksymalną karę przewidzianą w angielskich przepisach, czyli wysokość dwóch tygodniowych pensji. W przypadku Francuza złoży się to na kwotę 250 tysięcy funtów.
Slaven Bilić ogłosił podczas czwartkowej konferencji, że wolą klubu jest to, by Payet pozostał na Stadionie Olimpijskim. – To już na poważnie. Dimitri Payet chce odejść z naszego klubu. Nasze stanowisko jest takie, że nie chcemy go sprzedawać, a jego, że nie chce już dłużej u nas grać – powiedział.
Payet trafił do wschodniego Londynu w lecie 2015 roku. W obecnym sezonie wystąpił on na wszystkich frontach w 22 meczach, w których strzelił trzy gole i zapisał na swoim koncie osiem asyst.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.