Lech Poznań od piciu ligowych meczów nie potrafi zdobyć bramki. Poznaniacy stracili w tym czasie mnóstwo punktów, spadli na siódmą pozycję w tabeli i mają tyle samo oczek straty do lidera, co przewagi nad strefą spadkową.
– Taka jest piłka. Czasami jest dobrze, a czasami tak jak teraz. Z Widzewem zagraliśmy źle. To nie było dobre widowisko dla wiary, która przychodzi na stadion i żyje tym klubem. Zawiedliśmy i nie ma co tego ukrywać. Teraz musimy się poprawić. Wyjść i przeorać boisko w sobotnim spotkaniu z ŁKS-em by wreszcie odnieść zwycięstwo – przyznaje zawodnik Lecha, Ivan Djurdjević.
– Kto jest zawodowcem to powinien do każdego meczu podchodzić jednakowo zmotywowany, a zwłaszcza jak się gra w takim klubie jak Lech. Motywacja do reprezentowania barw Lecha powinna być więc czymś normalnym i naturalnym, a rozmowa na jej temat powinna być absurdalna – uważa obrońca „Kolejorza”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.