Lech Poznań nareszcie zagrał na miarę oczekiwań swoich kibiców! W swoim drugim meczu Maciej Skorża wygrał z Lechią Gdańsk aż 3:0!
Dobry mecz zawodników Macieja Skorży (fot. Reuters)
Już w pierwszej części meczu Lech zdecydowanie dominował nad rywalem z Gdańska. Piłkarze Lecha byli częściej przy piłce i mieli sporo świetnych okazji podbramkowych. Piłkarze Lecha potrafili wykreować okazje do strzelenia gola, jednak zdecydowanie brakowało skuteczności i znaczna część strzałów była niecelnych.
Lechia miała przebłyski i kilka razy postraszyła piłkarzy Lecha przed przerwą, jednak żadna z prób nie zakończyła się nawet strzałem w światło bramki.
Po przerwie piłkarze Lecha przeszli do konkretów i zaczęli festiwal strzelecki. Już w 57. minucie Michał Skóraś wykorzystał dogranie Tymoteusza Puchacza i trafił do siatki, dając prowadzenie swojej drużynie, które raptem cztery minuty później zostało podwyższone przez Mikaela Ishaka. Szwedzki zawodnik wykorzystał rzut karny.
W 65. minucie dzieła zniszczenia dokonał Dani Ramirez. Hiszpański zawodnik trafił do siatki po asyście Jakuba Kamińskiego, akcentując tym samym wygraną piłkarzy Lecha.
Jeszcze do niedawna Lecha po serii niezłych wyników czaiła się tuż za podium i szykowała się do ataku na miejsca premiowane grą w Europie, jednak dzisiejszą porażką i wcześniejszymi remisami przekreśliła swoje szanse na awans. Lech Poznań dzięki długo wyczekiwanej wygranej awansował na 9. miejsce.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.