– Być może zasłużyliśmy na więcej, ale to jest piłka, gdzie goli i awansów za wrażenia artystyczne się nie przyznaje – powiedział po spotkaniu z Juventusem Mauricio Pochettino. Prowadzony przez niego Tottenham nie wykorzystał ogromnej szansy i pożegnał się z rozgrywkami Ligi Mistrzów już na etapie 1/8 finału.
Mauricio Pochettino liczył na zdecydowanie więcej (fot. Reuters)
Londyńczycy przed rewanżem na Wembley znajdowali się bardzo dobrej sytuacji. Pierwsze starcie w Turynie zakończyło się bowiem remisem (2:2), a kiedy w drugim spotkaniu Tottenham wyszedł na prowadzenie, wydawało się, że bardzo dobrze dysponowani gospodarze nie wypuszczą szansy z rąk.
Goście zdołali jednak nie tylko odrobić straty, ale również strzelili bramkę na wagę zwycięstwa i awansu do ćwierćfinału. Nic dziwnego, że nastroje w ekipie „Kogutów” były po końcowym gwizdku minorowe. – Do momentu objęcia prowadzenia, graliśmy znakomite zawody. Dominowaliśmy na rywalem, byliśmy po prostu lepsi – komentował Pochettino.
– W ciągu trzech minut popełniliśmy jednak dwa poważne błędy w defensywie, co przy tak klasowym rywalu jak Juventus kosztowało nad utratę dwóch goli i w końcowym rozrachunku awans. Nasz przeciwnik nie miał zbyt wielu okazji, ale kiedy nadarzyła się okazji, by nas skarcić – zrobił to – dodał menedżer Tottenhamu.
Drużyna Pochettino żegna się więc z Champions League i w obecnym sezonie czeka już już wyłącznie walka o miejsce w TOP 4 Premier League, która daje awans do następnej edycji Ligi Mistrzów.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.