Niedzielne zmagania w PKO BP Ekstraklasie otworzy starcie Radomiaka z Lechią Gdańsk. Czy gospodarze utrzymają dobrą passę w starciach z gośćmi? A może dojdzie do przełamania tych drugich?
Kaczmarek docenia jakość Radomiaka.
W poprzednim sezonie faworyzowani Biało-Zieloni ani razu nie pokonali beniaminka. W meczu rozgrywanym w Gdańsku padł remis 2:2 i było to ostatnie spotkanie Piotra Stokowca w roli szkoleniowca ekipy z Trójmiasta. W potyczce, do której doszło w Radomiu, miejscowi wygrali 2:0.
Lechia nigdy nie pokonała więc Radomiaka na poziomie Ekstraklasy. Czy zasada „do trzech razy sztuka” znajdzie dziś odzwierciedlenie w rzeczywistości?
Przed gdańszczanami niełatwe zadanie. W dotychczasowych czterech kolejkach radomianie ponieśli tylko jedną porażkę, raz wygrywając, a dwa razy remisując. W trakcie konferencji prasowej Tomasz Kaczmarek wypowiedział się na temat przeciwnika w następujących słowach: – Jakość Radomiaka jest wyższa niż prezentuje normalnie zespół, który drugi sezon gra w ekstraklasie. Jest tam doświadczony zespół, grający maksymalnie z 1-2 młodszymi zawodnikami, a ponadto mający wielu piłkarzy z nazwiskiem i jakością. Dobrze grają z kontry, nastawieni są w 100 procentach na wynik. Trener Mariusz Lewandowski zmieni kilka detali, które uważam, że dobrze pasują do tego zespołu.
O tym, czy Lechia Gdańsk przełamie się w starciach z Radomiakiem, przekonamy się po południu. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 15:00.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.