Sampdoria z Polakami w składzie wciąż bez błysku remisuje z Sassuolo, natomiast Paweł Dawidowicz strzela pierwszego gola w rozgrywkach włoskiej Serie A
Karol Linetty znów zagrał pełnowymiarowy mecz w barwach „Sampy” (foto: Reuters)
Sampdoria w dalszym ciągu trwa w stagnacji we włoskich rozgrywkach. Tym razem podopieczni Claudio Ranieriego zremisowali po bezbarwnym meczu z Sassuolo 0:0.
Pełne 90 minut rozegrał Karol Linetty, który potwierdził solidną dyspozycję z ostatnich tygodni. Polak był jednym z najlepszych zawodników Sampdorii i bardzo często był przy piłce w trakcie przeprowadzanych akcji.
Pomocnik popisał się pięcioma kluczowymi podaniami i trzema strzałami na bramkę, z czego tylko jeden powędrował w światło bramki. Nieco gorzej było pod względem dokładności, bowiem tylko skuteczność podań polskiego zawodnika osiągnęła pułap 71%. To samo w kontekście długich podań, na osiem prób tylko dwa znalazły swojego adresata.
W meczu wystąpił również Bartosz Bereszyński, który rozegrał 72 minuty. Reprezentant Polski solidnie radził sobie w defensywie, trzykrotnie wybijając piłkę spod własnej bramki, zaliczając w tym także jeden odbiór.
Klub z Genoi wciąż zajmuje odległe, 16. miejsce w klasyfikacji Serie A, mając osiem punktów przewagi nad strefą spadkową. Dzisiejszy remis jest piątym podziałem punktów drużyny w trwających rozgrywkach, poza tym „Sampa” odnotowała tylko 5 wygranych i aż 11 przegranych.
***
Paweł Dawidowicz po raz pierwszy w rozgrywkach włoskiej Serie A wpisał się na listę strzelców. Polski obrońca wykończył uderzeniem głową dośrodkowanie Miguela Veloso z rzutu rożnego. Nasz zawodnik solidnie wykonywał również obowiązki w defensywie i skutecznie bronił dostępu do własnej bramki, zaliczając trzy wybicia oraz dwa zablokowane strzały. Ostatecznie Hellas wygrał 3:0 ligowy mecz z Lecce.
Na ławce rezerwowych gospodarzy znalazł się Mariusz Stępiński, napastnik nie dostał jednak szansy w tym starciu.
Drużyna z Werony dzięki dzisiejszym trzem punktom awansowała na 9. miejsce w lidze, natomiast Lecce ociera się o spadek z najwyższej, włoskiej klasy rozgrywkowej. Zawodnicy Fabio Liveraniego mają raptem punkt przewagi nad miejscem spadkowym.