Legia Warszawa czekała na rozstrzygnięcie rywalizacji w azerskiej ekstraklasie. Dla mistrzów Polski miało to kluczowe znaczenie przy rozstawieniu w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.
W ostatniej kolejce ligi azerskiej Karabach Agdam mierzył się z Neftci Baku. Zwycięstwo pierwszego z wymienionych zespołów lub nawet remis spowodowałyby, że Legia musiałaby czekać na rozstrzygnięcia w Izraelu i Anglii, które również mogły zadecydować o rozstawieniu w drugiej rundzie.
Mistrzowie Polski mają już spokojne głowy. We wczorajszym spotkaniu Neftci wygrało 1:0 po golu w 90. minucie Ahmeda Ahmedova. Było to trafienie na wagę mistrzostwa kraju i możliwości walki w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Zespół z Baku ma jednak znacznie niższy współczynnik niż Karabach i trafi do grona zespołów nierozstawionych. A to oznacza, że współczynnik Legii wystarczy na rozstawienie w drugiej rundzie eliminacji LM.
Drużyna Czesława Michniewicza trafi zatem na teoretycznie słabszego rywala zarówno w pierwszej, jak i drugiej rundzie eliminacji. Przejście dwóch przeciwników w kwalifikacjach Champions League będzie oznaczało, że Legia na pewno zagra w najgorszym przypadku w fazie grupowej Ligi Konferencji.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.