KostaRunjaić po piątkowym spotkaniu ze Stalą Mielec miał spory ból głowy. Szkoleniowiec Pogoni Szczecin zdawał sobie sprawę, że sytuacja kadrowa jego zespołu przed hitowym starciem z Lechem Poznań jest zła, szczególnie jeśli chodzi o środkowych obrońców. Ze Szczecina płyną jednak dobre wieści.
Wczoraj Portowcy mieli dzień wolnego. Od dzisiaj w Szczecinie ruszyła operacja „mecz z Lechem” i wszystkie siły są rzucone na pokład.
Po piątkowym starciu ze Stalą trener Runjaić miał spory ból głowy. Szkoleniowiec Pogoni musiał postawić na środku obrony na IgoraŁasickiego, który przez ponad rok nie rozegrał ani jednego oficjalnego spotkania w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Łasicki wyszedł w pierwszym składzie z BenediktemZechem.
Austriak jednak jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić boisko z powodu urazu. W jego miejsce pojawił się PawełStolarski, a do środka obrony został przestawiony JakubBartkowski.
Jak się okazało, uraz Zecha nie okazał się zbyt poważny. – Wszedł już w proces intensywnej rehabilitacji. Podjęliśmy starania, aby Benedikt był do dyspozycji sztabu szkoleniowego na najbliższy mecz – powiedział na łamach oficjalnej strony klubowej lekarz BartoszPaprota.
Dzisiaj do treningów wrócił także drugi z podstawowych stoperów – KonstantinosTriatafyllopoulos. Grek po raz pierwszy po kontuzji trenował z drużyną. Wczoraj defensor miał trening indywidualny oraz konsultację, a dzisiaj rozpoczął treningi drużynowe. Triantafyllopoulos również będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na sobotnie starcie z Lechem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.