Na inaugurację zmagań ligi włoskiej w sezonie 2015-16, Verona podzieliła się punktami z Romą (1:1). Pełne 90 minut rozegrał w tym spotkaniu Wojciech Szczęsny.
Wojciech Szczęsny rozegrał swój pierwszy mecz w Serie A (foto: Ł.Skwiot)
Starcie Verony z Romą cieszyło się sporym zainteresowaniem ze strony polskich kibiców. Wszystko za sprawą osoby Wojciecha Szczęsnego, który w lecie trafił do Rzymu i jak się okazało, na początku sezonu to właśnie on wszedł do bramki stołecznych.
Już na „dzień dobry”, Szczęsny został rzucony na głęboką wodę, ponieważ po drugiej stronie barykady znalazł się Luca Toni, czyli jeden z najlepszych snajperów Serie A. Polak został kilka razy zmuszony do wykazania się swoimi umiejętnościami, jednak spisywał się bez zarzutu.
Cóż jednak z tego, że Szczęsny bronił bardzo dobrze, jeśli w 61. minucie i tak musiał skapitulować, a pokonał go Bosko Janković. Gospodarze nie nacieszyli się zbyt długo prowadzeniem, ponieważ Roma dość szybko odpowiedziała. Na listę strzelców wpisał się Alessandro Florenzi i jak się okazało, bo to trafienie na wagę remisu i jednego punktu.
Sam Szczęsny może być jednak zadowolony ze swojego debiutu, mimo że nie udało mu się zachować czystego konta. Kilka dobrych parad na pewno pozwoli mu na lepsze wprowadzenie do ligi włoskiej.