Tomasz Kafarski, szkoleniowiec Lechii Gdańsk może w końcu odetchnąć z ulgą. Do kadry jego zespołu po kontuzjach wracają bowiem tacy piłkarze jak Fred Benson, Josip Tadić, Luka Vućko i Marko Bajić.
Szczególnie powrót tego ostatniego powinien ucieszyć Kafarskiego. Bajić wrócił do treningów po pięciomiesięcznej przerwie i z pewnością będzie sporym wzmocnieniem dla borykającej się z problemami Lechii. Wszystko wskazuje na, to że będzie on gotowy do gry na przełomie października i listopada.
Oprócz bardzo dobrych wiadomości, kibice gdańskiego klubu mają także powody do zmartwień. Problemy z więzadłami w kolanie ma bowiem Mateusz Machaj, a na lekki uraz uskarża się Krzysztof Bąk. Obu piłkarzy zabraknie w kadrze Lechii na najbliższy mecz ligowy z Zagłębiem Lubin.
– Krzysiek ma kłopot z więzadłami w stawie skokowym – zdradził Robert Dominika, lekarz odnowy biologicznej w Lechii. – Mateusz ma z kolei naderwane mięśnie proste brzucha i przywodziciele – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.