Siedemnasty maja. Oto dzień, w którym drużyny angielskiej ekstraklasy mają ponownie wybiec na boiska. W kwestii powrotu do rywalizacji sprzyja im sobotnia decyzja brytyjskiego rządu.
Juergen Klopp z pewnością chce dokończyć to, co zaczął, i poprowadzić Liverpool do tytułu mistrzowskiego. (fot. Reuters)
Oliver Dowden, minister Cyfryzacji, Kultury, Mediów i Sportu, ogłosił dziś, iż zawody sportowe w Anglii mogą ponownie odbywać się od 1 czerwca. Wszystko musi rozgrywać się bez udziału publiczności i z zachowaniem wszelkich środków bezpieczeństwa. To bardzo dobra informacja dla tak sympatyków poszczególnych dyscyplin, jak i organizatorów zmagań wszelakich.
Wśród nich są naturalnie ludzie pracujący nad wznowienie rywalizacji na poziomie Premier League. Przygotowany przez nich „Projekt Restart” funkcjonuje, a w życie wdrażane są jego kolejne fazy. Piłkarze trenują już w dużych grupach i mogą mieć ze sobą kontakt. Następnym etapem ma być powrót do gry. Wiele wskazuje na to, że dojdzie do niego 17 czerwca.
Korzystnym omenem są rezultaty przeprowadzonych dotąd testów na obecność koronawirusa. Spośród 2752 wykonanych na zawodnikach i członkach sztabów szkoleniowych badań, zaledwie 12 dało wynik pozytywny.
Mimo to, Richard Masters stara się studzić emocje. Decyzję rządu odebrał z zadowoleniem, lecz nie gwarantuje, że przyjęta data wznowienia sezonu jest tą ostateczną. Jak twierdzi, jest jeszcze dużo pracy do wykonania, by wszystko odbyło się w bezpiecznych warunkach. Jeśli jednak całość pójdzie zgodnie z planem, rywalizacja o mistrzostwo Anglii wróci za nieco ponad dwa tygodnie.
Za ponowną inaugurację mają być odpowiedzialne Aston Villa i Sheffield United oraz Manchester City i Arsenal.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.