Przejdź do treści
Dogrywka z Filipem Mladenoviciem

Polska Ekstraklasa

Dogrywka z Filipem Mladenoviciem

Filip Mladenović może się pochwalić całkiem ciekawym CV, w którym nie brak występów w reprezentacji Serbii oraz Lidze Mistrzów z BATE Borysów. Wychowanek Boraca Cacak trafił do polskiej Ekstraklasy trochę dzięki Ricardo Sa Pinto. To portugalski trener, obecnie opiekun Legii Warszawa, odstawił go w Standardzie Liege.

ROZMAWIAŁ JAROMIR KRUK


– Jak się czujesz w polskiej Ekstraklasie?
– To liga ciężka fizycznie, wszyscy zawodnicy są bardzo dobrze przygotowani pod tym względem – mówi Mladenović. – Ekstraklasa sportowo bardzo dynamicznie się rozwija, a jeśli chodzi o infrastrukturę i otoczkę medialną, jest na naprawdę wysokim poziomie. Przydałyby się wam sukcesy zespołów w europejskich pucharach, bo ten sezon nie był udany, ale spokojnie, jestem przekonany, że wkrótce będzie lepiej. Jakość polskiej ligi idzie w górę i to musi znaleźć przełożenie na rozgrywki międzynarodowe. Macie ogromny potencjał i świetne warunki dla rozwoju futbolu klubowego.

– Słyszałeś przed przyjściem do Polski o swoich rodakach występujących w Ekstraklasie?
– Jasne. Danijel Ljuboja był gwiazdą i ulubieńcem kibiców Legii, pokazał też się ze świetnej strony w Lidze Europy, ale chyba największą sławę Serbii przyniósł Miro Radović. On długo nie schodził z wysokiego pułapu. Dobrze poczynał sobie też Aleksandar Vuković, a także były trener Lecha Ivan Djurdjević.

– A Milos Krasić?
-Z nim też rozmawiałem. Krasić miał pobyć chwilę w Gdańsku, a został trzy lata i zawsze wyrażał się o tym miejscu w samych superlatywach. Nie dziwię się, bo to znakomite miasto do życia, osobiście super tutaj się czuję, a spacery nad morze z dziewczyną wprost uwielbiam. Oczekujemy obecnie na poród dziecka, które przyjdzie na świat właśnie w Gdańsku. Syn będzie miał na imię Michajlo.

– A nie mogłeś zamiast Lechii… zdecydować się na ofertę, powiedzmy, z Rosji?
– Znajdowałem się wówczas w niezbyt dobrym położeniu, a propozycja Lechii była konkretna i bardzo interesująca. Pomyślałem, że to klub, w którym mogę się odbudować, poczuć jak piłkarz z prawdziwego zdarzenia i czerpać przyjemność z futbolu. Wielu znajomych pytało mnie, czy nie żałuję, że wybrałem Polskę. Odpowiadam niezmiennie, że jestem tu szczęśliwy.

– Zasięgnąłeś opinii o trenerze Piotrze Stokowcu?
– Pamiętam go, gdy prowadził Zagłębie Lubin i rywalizował w eliminacjach Ligi Europy z Partizanem Belgrad. Polski zespół awansował i odbiło się to głośnym echem w Serbii. Znajomi, koledzy wyrażali się o nim pozytywnie, ja – już będąc w Polsce – przekonałem się, że Stokowiec ma swoją wizję i konsekwentnie trzyma się drogi, jaką sobie obrał. Trzeba pamiętać, że przejmował zespół z Gdańska w trudnym momencie, gdy był on zagrożony spadkiem. Potrafił to poukładać i Lechia pod jego wodzą zrobiła progres. Dziś jesteśmy liderem Ekstraklasy, wyglądamy solidnie, a czas wciąż pracuje na naszą korzyść.

– Często rozmawiasz z przełożonym?
– Mamy normalne relacje jak piłkarz ze szkoleniowcem, w pełni profesjonalne. Nie dziwi mnie, że został wybrany na Trenera Roku 2018 w Polsce. Ogólnie macie w Ekstraklasie dobrych fachowców, ludzi znających się na rzeczy i swojej robocie.

– Ricardo Sa Pinto, swojego byłego znajomego z Crvenej Zvezdy Belgrad i Standardu Liege, także zaliczasz do tych lepszych?
– Moim zdaniem za dużo było już na ten temat napisane i chyba też dopowiedziane, po co znów o tym wspominać? 

– Gdy się spotkacie, to normalnie porozmawiacie?
– Nie widzę takiej potrzeby.

– Ale rękę mu podasz?
– Jestem profesjonalistą i nie zamierzam robić głupot, by sobie szkodzić. Nie będę się rozwodził nad tym, czy mam żal do Sa Pinto, czy nie, bo to przecież nic nie zmieni. Nie można ciągle grzebać w przeszłości, trzeba się skupiać na tym, co jest teraz, w moim przypadku na występach w Lechii. Na pewno spotkania z Legią nie traktowałbym jako potyczki Mladenović – Sa Pinto. Wystarczy już na temat tego pana, przede mną i Lechią ciekawe futbolowe wyzwania.

– A czym naraziłeś się w 1. FC Koeln trenerowi Peterowi Stoegerowi?
– Na początku na mnie stawiał, nagle przestał i przez to straciłem miejsce w reprezentacji Serbii.

– Jaka była tego przyczyna?
– Trener twierdził, że sportowa, lecz ja się z tym nie zgadzałem, uważałem inaczej. No cóż, każdy może mieć inne spojrzenie na pewne kwestie, nie na wszystko człowiek ma wpływ, a o tym, kto gra, decyduje trener, nie piłkarz. Było, minęło, ale będąc w Kolonii, zaliczyłem w Bundeslidze kilka występów, z których byłem zadowolony.

– Dwa gole dla BATE Borysów w meczu z Romą w Lidze Mistrzów to najlepsze wspomnienie z twojej dotychczasowej kariery?
– Obok gry w reprezentacji Serbii i w Bundeslidze niezwykle sobie cenię występy w Lidze Mistrzów. Nie muszę chyba tłumaczyć, ile znaczy dla piłkarza strzelenie goli w Champions League, a tym bardziej nie byle komu, bo Wojtkowi Szczęsnemu. Uważam, że to świetny golkiper, i nie zdziwiło mnie, że z Romy przeniósł się do Juventusu, w tym sezonie jednego z głównych faworytów do zdobycia Pucharu Europy. Szczęsny nie jest zresztą jedynym Polakiem bijącym się o najwyższe cele w futbolu, jest u was mnóstwo bardzo dobrych piłkarzy. Robert Lewandowski to jeden z najlepszych napastników na świecie, furorę robi teraz w AC Milan Krzysztof Piątek, w Napoli wyróżniają się Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński. Zawodnicy, którzy wyszli z Ekstraklasy, odgrywają znaczące role w najmocniejszych ligach na Starym Kontynencie. To chyba najlepiej świadczy o tym, że w Polsce można przeżyć ekscytującą przygodę, osiągnąć sukces i jeszcze się wypromować.

– Co takiego jest szczególnego w BATE, że ten klub regularnie grywa w fazach grupowych europejskich pucharów?
– Przede wszystkim atmosfera. Tam jest świetna chemia w klubie, drużynie, pieniądze nie odgrywają najważniejszej roli. Tyle, ile posiadają, po prostu dobrze wydają, prowadzą świetną politykę kadrową i każdy ruch jest przemyślany. W BATE czujesz, że jesteś członkiem rodziny. Trochę się nie docenia Białorusinów, a to też nacja mająca talent do futbolu. Aleksandr Hleb, który ukończył 38 lat i dziś nadal świetnie poczyna sobie w BATE, wcześniej grał choćby w Arsenalu i Barcelonie. Podziwiam go również za to, że nadal występuje w reprezentacji Białorusi. 

– W jakiej atmosferze odbywają się domowe mecze BATE?
– W Borysowie zawsze mogliśmy liczyć na doping kibiców, którzy nazywali nas Juve Borysów. Tak samo mówiono o nas w Mińsku, gdzie piłkarze stacjonowali na co dzień. Stolicę Białorusi zamieszkuje około dwóch milionów ludzi, ale mam wrażenie, że tam jest niezwykle spokojnie. Czyste, zadbane miasto. Też nie mogłem na nic narzekać.

– Zaskoczyło cię, że na Białorusi w klubie z Brześcia jako doradca pracował słynny Diego Maradona?
– Nie tylko mnie to zaskoczyło. Marketingowo był to strzał w dziesiątkę. Białorusini zrobili to świetnie, ale o szczegółach pracy Diego Maradony się nie wypowiem, bo nic nie wiem.

– Jak oceniasz występ reprezentacji Serbii na mundialu w Rosji?
– Pokazaliśmy się z dobrej strony. Długo nas brakowało na światowych salonach. Chociaż nie udało się wyjść z grupy, to nasz występ na rosyjskim mundialu oceniam pozytywnie. Mieliśmy rywali z wysokiej półki. Brazylia to zawsze kandydat do złota na każdej wielkiej imprezie, a Szwajcaria stała się znaczącą siłą. Już po mistrzostwach świata pokazała klasę w Lidze Narodów i kosztem świetnej Belgii w znakomitym stylu wywalczyła miejsce w final four. 

– Nie żałowałeś swojej absencji na mundialu, gdy oglądałeś turniej w telewizji?
– Wiadomo, chciałem brać udział w takim wydarzeniu, ale wyszło, jak wyszło. Ja się jednak nie skreślam, jeśli chodzi o kadrę, i jestem przekonany, że jeżeli będę dobrze prezentował się w Lechii, jeśli wspólnie z kolegami zrobimy jakiś fajny wynik, to zostanę doceniony przez selekcjonera. Urwał mi się kontakt z kolegami z drużyny narodowej, ale bacznie obserwuję wszystkie mecze Serbii. Fajnie wypadliśmy w Lidze Narodów, mamy już pewne miejsce w ewentualnych barażach o Euro 2020, ale mam ciągle nadzieję, że wywalczymy bezpośredni awans do przyszłorocznego czempionatu Starego Kontynentu, choć grupa jest wymagająca. Do głosu w kadrze narodowej dochodzą młodzi zdolni piłkarze, a trzon drużyny stanowią zawodnicy na co dzień broniący barw mocnych klubów, łącznie z uczestnikami Ligi Mistrzów i Ligi Europy.

– Mladen Krstajić, selekcjoner reprezentacji Serbii, ma twój numer telefonu?
– Chyba nie, ale nie jest trudno go zdobyć. 

– Słynny Robert Prosinecki miał największy wpływ na twoją przygodę z piłką?
– To dzięki niemu trafiłem z Boraca Cacak do Crvenej Zvezdy. Gdy do mnie, 19-latka, zadzwonił trener Prosinecki, gwiazda słynnej Zvezdy, która w 1991 roku zdobyła Puchar Mistrzów, byłem w szoku, nie wiedziałem, jak się zachować. U nas się mówi, że poznasz futbol dopiero wówczas, gdy zagrasz w tym klubie, a ja dostałem stamtąd ofertę, i to jeszcze od kogo! Coś trudnego do opisania. Prosinecki jest fajnym trenerem i superczłowiekiem, a ja będę mu zawsze wdzięczny, że mnie zauważył. Trafiłem może na niezbyt dobry pod względem finansowym czas w klubie, ale miałem udział w sukcesach na arenie krajowej, grałem w europejskich pucharach, zadebiutowałem w drużynie narodowej. Jako dzieciak tylko o tym śniłem. Teraz realizuję się w Lechii, a o Polsce nie dam powiedzieć złego słowa. Szybko załapałem wasz język, już wszystko rozumiem, udzielam wywiadów po polsku, czyli chyba jest nieźle. Przede wszystkim liczę jednak, że zostanę zapamiętany jako dobry zawodnik i wzbogacę CV o kolejne sukcesy. 



WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W OSTATNIM (9/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej