Przejdź do treści
Dogrywka z Pelle van Amersfoortem

Polska Ekstraklasa

Dogrywka z Pelle van Amersfoortem

Urodzony w Heemskerk Pelle van Amersfoort zdawał sobie sprawę z tego, jak bardzo ryzykuje, przenosząc się z holenderskiej Eredivisie do polskiej ekstraklasy. Po sezonie spędzonym w Cracovii, okraszonym triumfem w krajowym pucharze, kumpel Frenkiego de Jonga z juniorskiej kadry pomarańczowych uważa, że ryzyko się opłaciło.

(fot. 400mm.pl)


JAROMIR KRUK

Jesteś zadowolony z debiutanckiego sezonu w barwach Cracovii? 

Wcześniej grałem tylko w Holandii, więc wyjazd za granicę był dla mnie nowym doświadczeniem, dużą niewiadomą – mówi Van Amersfoort. – Sam byłem ciekaw, jak wypadnę, bo nie wiedziałem, czego mogę spodziewać się po Polsce. Zdobyłem osiem bramek w Ekstraklasie, trzy w Pucharze Polski, i to bardzo ważne, więc chyba mogę odczuwać zadowolenie. Następny sezon powinien być jeszcze lepszy.

Jakie to uczucie trafić do siatki w finale Pucharu Polski?

Wyjątkowe. To był bardzo trudny mecz. Nie układało nam się, straciliśmy gola na 0:1, ale doprowadziłem do remisu. Potem rywale znów wyszli na prowadzenie, na szczęście wyrównał David Jablonsky. Gdybyśmy przegrali, moje trafienie nie miałoby żadnego znaczenia, ale Cracovia triumfowała po dogrywce. Trybuny stadionu w Lublinie ze względu na pandemię koronawirusa były wypełnione tylko w 25 procentach, ale kibice i tak stworzyli fantastyczną atmosferę. Czułem niesamowitą radość, bo to moje pierwsze trofeum w seniorskim futbolu.

Nie szkoda, że finał Pucharu Polski nie został rozegrany na Stadionie Narodowym w Warszawie?

Wychodząc na boisko w Lublinie, nie myślałem o Stadionie Narodowym. Wiadomo, że to jest arena reprezentacji Polski, odbyły się tam mecze Euro 2012, rozegrano finał Ligi Europy, ale mnie udział w tak ważnym starciu z Lechią Gdańsk dał dużą satysfakcję mimo że nie graliśmy w Warszawie. Wiem, ile ten sukces znaczy dla Cracovii. Tak znany i utytułowany klub czekał tyle lat na Puchar Polski. Super, że miałem w tym udział, bo droga do finału nie należała do lekkich i przyjemnych. Mamy zespół z charakterem, który umie sobie radzić z problemami. Na pewno na ten spektakularny sukces szczególnie zasłużył Michał Probierz, bo przyjmował na siebie krytykę po słabszych wynikach w Ekstraklasie. Nie zawiedliśmy jednak w najważniejszym spotkaniu sezonu.

W Holandii odnotowano twój wkład w triumf Cracovii w Pucharze Polski?

W mojej ojczyźnie ludzie byli w szoku, że juniorski i młodzieżowy reprezentant Holandii przenosi się do niedocenianej polskiej ligi. Decydując się na taki krok, zdobyłem dużo informacji o Cracovii i dowiedziałem się, że to bardzo zasłużony klub. Doskonale wiedziałem także, że przez Ekstraklasę wiodła droga do największych lig świata takich piłkarzy jak Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek czy Arkadiusz Milik. To chyba najlepiej świadczy o waszej piłce klubowej. Oczywiście, w Ekstraklasie gra się inaczej niż w Eredivisie, większy nacisk kładzie się na siłę, tempo meczów też nie jest słabe. Ekstraklasa nie jest łatwa dla nikogo i wielu się o tym przekonało. W Holandii piłka jest bardziej techniczna.

Czym cię Polska najbardziej zaskoczyła?

W Holandii ludzie nie znają waszego kraju. Niektórzy nie mają o nim zbyt dobrej opinii, kompletnie niesłusznie, ale są też tacy, którzy pamiętają, że wasi żołnierze podczas drugiej wojny światowej wyzwalali holenderskie miasta. Wielu straciło życie, ale o nich nie zapomniano, choćby w Bredzie. Polska jest piękna, wspaniale się rozwija, a Kraków to urocze miasto. Zachęcam rodaków do jego odwiedzania, bo naprawdę jest tu co podziwiać. Mnie mieszka się super. Nie narzekam, grając w ekstraklasie w barwach Cracovii, wbrew obawom nie miałem żadnych problemów z aklimatyzacją. 

A da się porównać pod względem sportowym i organizacyjnym SC Heerenveen z Cracovią?

Cracovia nie musi się niczego wstydzić. To bardzo dobrze poukładany klub, w którym zawodnicy mogą skupić się na futbolu. Niczym się nie muszą martwić. Czuje się też historię, tradycję i głód sukcesu. Wierzę, że zdobycie Pucharu Polski zapoczątkuje świetną passę Cracovii, a czekają nas mecze w europejskich pucharach i – mam nadzieję – Superpuchar z Legią Warszawa. 

Należysz do ulubieńców Michała Probierza?

Bardzo lubię trenera Probierza. Szybko mnie ujął osobowością i podejściem pełnym pasji do futbolu. Stawia na kolektyw, drużynę. Od razu zauważyłem, że Michał Probierz w stu procentach angażuje się podczas meczów, można odnieść wrażenie, że gra z nami. Chce pomagać piłkarzom. Sam czuję, że idę sportowo cały czas do przodu.

Probierz dałby sobie radę w Eredivisie?

Oczywiście! Bardzo dużo wie o piłce, jest ciekaw wielu spraw. Holandia to inna kultura piłkarska, inne podejście do świata, ale w mojej ojczyźnie znakomicie poczynali sobie zawodnicy z Polski, choćby w Ajaksie Arkadiusz Milik. Dlaczego więc miałby się nie przebić bardzo dobry polski trener? Na razie jednak super dla Cracovii, że ją prowadzi, myślę, że czekają nas kolejne wspólne piłkarskie przygody.

Na przykład w europejskich pucharach. Jak oceniasz szanse Pasów ze szwedzkim Malmoe FF?

Chcemy zajść jak najdalej, faza grupowa Ligi Europy to byłoby coś ekstra. Trafiliśmy na wymagającego przeciwnika ze Szwecji. Malmoe FF ma renomę, lecz my musimy skupić się przede wszystkim na sobie. Musimy optymalnie przygotować się do meczu, bo teraz gra się w kwalifikacjach Ligi Europy bez rewanżów. Czeka nas wymagające 90, może 120 minut, ale będziemy przygotowani na każdą ewentualność. Mieliśmy znakomite przetarcie w finale Pucharu Polski z Lechią, gdy udawało się nam wyjść z opresji. Takie mecze kształtują siłę i morale drużyny, a głód sukcesu staje się coraz większy. Sam bardzo chcę znów wystąpić w europejskich pucharach, bo odczuwam ogromny niedosyt po ubiegłorocznym dwumeczu z DAC Dunajska Streda. Doświadczenie zdobyte wtedy przyda się zapewne w potyczce z Malmoe FF.

Przez europejskie puchary łatwiej będzie trafić do wymarzonej ligi?

Możliwe, ale nie wybiegam zbyt daleko w przyszłość. Mam jeszcze dwa lata kontraktu z Cracovią i sporo do osiągnięcia w tym klubie. Nauczyłem się, że niczego w życiu, a szczególnie w piłce nie można wykluczać. Jestem szczęśliwy w Polsce, a puchary to znakomita okazja do pokazania się na arenie międzynarodowej. Uwielbiam takie wyzwania, miałem wielką przyjemność wziąć udział w finałach mistrzostw Europy U-19 w 2015 roku. Szkoda, że nie wyszliśmy wówczas z grupy, w której każdy zespół zgromadził po tyle samo punktów. Przegraliśmy mecz z Niemcami, mającymi w składzie choćby Timo Wernera i Leroya Sane, ale oni też odpadli. W finale zagrała Hiszpania, z którą zremisowaliśmy, oraz Rosja przez nas ograna. Dopadł nas wyjątkowy pech.

W ekipie Arona Wintera wybijał się Frenkie de Jong, obecna gwiazda Barcelony?

Gra z nim była wielką przyjemnością. Frenkie już za najmłodszych lat wyróżniał się niesamowitym talentem. Robił błyskawicznie postępy i nie dziwię się, że jest jednym z liderów pierwszej reprezentacji Holandii. Frenkie pozostał tym samym człowiekiem co kiedyś, gdy go potem spotykałem zawsze znajdował czas, by pogadać. W nim nie ma żadnej arogancji i za to też jest ceniony.

Winter, twój trener z juniorskiej kadry też był kiedyś gwiazdą. Dużo się od niego nauczyłeś?

Poświęcał mi dużo uwagi, dużo ze mną rozmawiał. W piłce przeżył i osiągnął bardzo wiele, był przecież członkiem słynnej ekipy Oranje, która w 1988 roku zdobyła mistrzostwo Europy. Grał w wielkich imprezach, wielkich klubach i potrafił to przełożyć na pracę szkoleniową. Winter miał wielki wpływ na ukształtowanie mnie jako piłkarza i zawsze o tym pamiętam. 

Ronald Koeman ma numer do Pelle van Amersfoorta?

Chyba nie. Na pewno jednak gdy będę grał na miarę reprezentacji Holandii seniorów, selekcjoner zdobędzie numer bez problemu. Nie ukrywam, że występ w pierwszej kadrze Oranje to moje największe marzenie. Daleko jest do jego spełnienia, ale przecież nikt nie zabroni mi marzyć. 

Pellego chyba nie wypada nie powołać. 

Nie mam nic wspólnego ze słynnym Brazylijczykiem Pele, ja jestem Pelle przez dwa „l”. Mam imię rzadkie w Holandii, a że czasami ktoś skojarzy je z królem futbolu, to nic złego. Ja jednak piszę swoją historię i mam nadzieję, że rozdział z Cracovią będzie się dobrze czytało. 

Jaki padnie wynik w meczu Holandia – Polska w Lidze Narodów?

Moi rodacy wygrają, ale na pewno po trudnym meczu. Polska ma świetny zespół, Robert Lewandowski to fenomen, ale w meczu z Holandią pozna smak porażki. Ja miałem przyjemność grać przeciw polskiej kadrze U-19, rywalem był między innymi Jan Bednarek z Southampton, wygraliśmy 2:1.

Koronawirus nie położy na łopatki futbolu na świecie?

Będzie dobrze, futbol i cała ludzkość wyjdą z tej batalii zwycięsko.

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (33/2020)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Polska Ekstraklasa

Raków Częstochowa wypożyczył piłkarza

Raków Częstochowa wydał komunikat, za pośrednictwem którego poinformował o wypożyczeniu piłkarza.

2024.11.24 Czestochowa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
N/z Stadion Rakowa
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.11.24 Czestochowa
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
Stadion Rakowa
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Oto następca Rochy w Zagłębiu

Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.

Magdeburg, Sachsen-Anhalt, Deutschland, 03.08.2025: Avnet Arena: 1. Spieltag, Saison 2025/26, 2. Fussball-Bundesliga: 1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig: Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig *** Magdeburg, Saxony-Anhalt, Germany, 03 08 2025 Avnet Arena 1 Matchday, Season 2025 26, 2 Soccer Bundesliga 1 FC Magdeburg Eintracht Braunschweig Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig Copyright: xdtsxNachrichtenagenturx dts_77384
2025.08.03 Magdeburg
pilka nozna , 2. liga niemiecka
1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Motor Lublin przedłużył kontrakt z kluczowym zawodnikiem

Motor Lublin ogłosił przedłużenie kontraktu z jednym z najważniejszych członków drużyny. Solidnie zabezpieczył jego przyszłość.

2025.07.20 Lublin pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
N/z  Bartosz Wolski
Foto Ireneusz Wnuk / PressFocus

2025.07.20 Lublin Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
Bartosz Wolski
Credit: Ireneusz Wnuk / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Hit staje się faktem! Adrian Przyborek trafi do wielkiego klubu Serie A!

Adrian Przyborek będzie grał w Serie A! Polski zawodnik trafi na Półwysep Apeniński, a Pogoń Szczecin zarobi spore pieniądze na swoim zawodniku.

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
N/z Adrian Przyborek
Foto Szymon Gorski / PressFocus

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
football Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
Adrian Przyborek
Credit: Szymon Gorski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Utalentowany obrońca zagra w Ekstraklasie

Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.

2024.09.30 Rzeszow
Pilka nozna Betclic 1 Liga sezon 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
N/z Michal Synos
Foto Lukasz Sobala / PressFocus

2024.09.30 Rzeszow
Football Polish First League season 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
Michal Synos
Credit: Lukasz Sobala / PressFocus
Czytaj więcej