Dominik Nowak nie będzie już dłużej sprawował funkcji trenera Miedzi Legnica. Jak poinformował pierwszoligowy klub, umowa ze szkoleniowcem została rozwiązana za porozumieniem stron.
Dominik Nowak pożegnał się z Miedzią Legnica (fot. 400mm.pl)
Nowak, który rozpoczął swoją przygodę z Miedzią w czerwca 2017 roku, od dłuższego czasu znajdował się na cenzurowanym z powodu niezadowalających wyników. Prowadzona przez niego drużyna nie biła się o zajęcie jednego z dwóch premiowanych awansem do Ekstraklasy miejsc, ale wciąż miała szanse na grę w barażach.
Od momentu wznowienia rozgrywek po pandemicznej przerwie Miedź wygrała jednak zaledwie jedno spotkanie, dwa remisując i doznając dwóch porażek. Jak się okazało, ta ostatnia, podczas domowego meczu z Bruk-Betem Termalica była decydująca.
– Zwolnienie trenera na miesiąc przed końcem ligi nie jest rozwiązaniem, które należy do tych najbardziej profesjonalnych. Chcielibyśmy być klubem, który daje czas trenerowi na dokończenie swojej pracy, w tym korygowanie błędów, które przecież popełnia każdy. Trener Dominik Nowak tego czasu na osiąganie wyznaczonych celów oraz poprawę gry zespołu otrzymał jednak moim zdaniem w Miedzi wystarczająco – wyjawił Andrzej Dadełło, właściciel klubu.
Przypomnijmy, że pod wodzą Dominika Nowaka Miedź wywalczyła awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, gdzie jednak spędziła tylko jeden sezon. Aktualnie zespół z Legnicy plasuje się na szóstym – ostatnim dającym baraże – miejscu w I lidze.
– Rozwiązaliśmy kontrakt za porozumieniem stron oraz z trzymiesięcznym odszkodowaniem za wcześniejsze rozwiązanie kontraktu, który formalnie wygasał 30 czerwca 2023 roku. Będziemy pamiętać trenera nie tylko jako osobę, z którą świętowaliśmy nasze dotychczasowe największe sukcesy, ale również jako uczciwego i rzetelnego człowieka – dodał Dadełło.
Sobotni mecz z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza był ostatnim na ławce trenerskiej Miedzi dla Dominika Nowaka.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.