To był wieczór gospodarzy w La Lidze. Valencia pokonała przed własną publicznością Athletik Bilbao (3:2), natomiast Villarreal okazał się lepszy od Eibaru, wygrywając (3:0).
Valencia od początku sezonu prezentuje bardzo dobry futbol
Baskowie przyjechali na Estadio Mestalla po nieudanym występie w europejskich pucharach i chcieli w Walencji zrehabilitować się za blamaż w spotkaniu z Zorią Ługańsk. Jak się jednak okazało, dobrze spisujący się w tym sezonie gospodarze bardzo szybko wybili gościom z głowy marzenia o korzystnym rezultacie.
Po nieco ponad pół godzinie Valencia prowadziła już różnicą dwóch trafień, a na listę strzelców wpisali się Simone Zaza, a także Daniel Parejo, który pewnie wykorzystał rzut karny.
Athletic obudził się dopiero po przerwie, jednak na trafienie doświadczonego Artiza Aduriza bardzo szybko zdołał odpowiedzieć Rodrigo, który wykorzystał znakomite dośrodkowanie ze skrzydła, uprzedził bramkarza i głową skierował piłkę do siatki.
Goście strzelili drugą bramką, jednak trafienie Raula Garcii okazało się tym na otarcie łez. Baskowie nie dogonili gospodarzy i to „Los Che” mogli się po końcowym gwizdku cieszyć ze zwycięstwa. Była to trzecia z rzędu wygrana Valencii, która awansowała na trzecie miejsce w tabeli La Ligi.
***
Powody do radości mieli również piłkarze Villarrealu. „Żółta Łódź Podwodna” nie dała żadnych szans Eibarowi i po trzech golach Cedrica Bakambu odniosła pewne zwycięstwo.
Dzięki niedzielnej wygranej gospodarze awansowali na dziewiąte miejsce w tabeli, natomiast Eibar z zaledwie sześcioma „oczkami” na koncie plasuje się w strefie spadkowej.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.