PRZEGLĄD PRASY. Jeśli Lechowi Poznań uda się – co zważając na formę piłkarzy Kolejorza w pierwszym meczu wyjazdowym wcale łatwe nie będzie – przejść estońską ekipę Kalju Nomme, w kolejnej rundzie eliminacyjnej do Ligi Europy zawodnicy trenera Rumaka trafią na kogoś z pary Motherwell – Stjarnan.
Barry Douglas, piłkarz grający w Lechu Poznań ma nadzieję, że poznańskiej ekipie będzie dane zagrać ze Szkotami. – Chciałbym, żeby to Motherwell było naszym kolejnym rywalem. Wtedy mógłbym zagrać w ojczyźnie, a na meczu na pewno pojawiliby się moja rodzina i znajomi – mówi na łamach GW Douglas.
W pierwszym meczu pomiędzy Szkotami a Islandczykami padł jednak nieoczekiwany remis. – Nie widziałem samego meczu, a na podstawie wyniku ciężko cokolwiek powiedzieć. Na naszym przykładzie widać jednak, że można być lepszym, a mimo to przegrać, tak jak my w Estonii. Dlatego myślę, że Motherwell poradzi sobie z Islandczykami, tak jak my przejdziemy Kalju. Wówczas spotkamy się w kolejnej rundzie – dodaje zawodnik Lecha.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.