– Kadra Lecha jest solidna, co pokazują ich wyniki. Na pewno ich siłą jest defensywa, mają też kilku uznanych piłkarzy Ekstraklasy, kilku reprezentantów, ale też wielu ciekawych młodych zawodników – przed meczem z „Kolejorzem” mówił trener Widzewa, Radosław Mroczkowski.
– Cieszymy się że mamy w kadrze bramkarza, który może zastąpić Maćka. Oczywiście Milos nie zagrał jeszcze w żadnym oficjalnym meczu, a dla bramkarza jest ważne żeby grać, ale wierze że jutro wypadnie dobrze – uznał Mroczkowski.
– Alexa Bruno możemy brać po uwagę, może zdecydujemy się go wystawić w meczu z Lechem. Oczywiście można pogodzić jego z Jakubem Kowalskim, mogą występować razem na boisku, ale ostateczne decyzje podejmiemy na odprawie – zapowiedział opiekun widzewiaków.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.