Na swoją szansę w Fiorentinie cierpliwie czeka Bartłomiej Drągowski. Jednak ostatnie dni nie były szczęśliwe dla Polaka, który doznał kontuzji.
– Doznałem kontuzji na wtorkowym treningu, bez udziału żadnego z kolegów z zespołu. Po prostu poślizgnąłem się, prawe kolano mi „uciekło”. To był zwyczajny pech, zdarza się. Bałem się, że to coś poważniejszego, w nocy sporo o tym myślałem. W środę rano przeszedłem badania i na szczęście okazało się, że nie jest tak źle – przyznał Drągowski.
Polski bramkarz ma ogromne problemy z grą we włoskim klubie. Dlatego pojawiły się informacje, że być może zimą zmieni miejsce pracy.
– Nie, nie było takiej opcji. Ustaliliśmy z klubem, że zostaję w Fiorentinie. A co do Pucharu Włoch, wiadomo – nie mogę powiedzieć na 100 procent, że wystąpiłbym w tym spotkaniu, bo zawsze może się wszystko różnie potoczyć, ale na pewno była taka szansa. Cóż, trzeba zacisnąć zęby i skupić się na tym, żeby szybko wrócić do zdrowia – skwitował Drągowski.
Polak łączony był między innymi z Panathinaikosem Ateny.